Aby zapisać się na listę naszego newslettera, prosimy podać swój adres email:

 

Wyszukiwarka e-Polityki :

 

Strona Główna  |  Praca  |  Reklama  |  Kontakt

 

   e-Polityka.pl / Wywiady / „Atmosfera agresji może rodzić jedynie destrukcję”               

dodaj do ulubionych | ustaw jako startową |  zarejestruj się  

  ..:: Polityka

  ..:: Inne

  ..:: Sonda

Czy jesteś zadowolony z rządów PO-PSL?


Tak

Średnio

Nie


  + wyniki

 

P - A - R - T - N - E - R - Z - Y

 



 
..:: Podobne Tematy
17-03-2011

 

02-04-2010

 

23-02-2010

 

03-02-2010

 

26-10-2009

  Kto blokuje projekt Pitery?

20-10-2009

  Ustawa Pitery w koszu

17-10-2009

 

+ zobacz więcej

„Atmosfera agresji może rodzić jedynie destrukcję” 

25-07-2007

  Autor: Rafał Zychal
„Wychodzę z założenia, że im trudniejsze do realizowania cele, tym bardziej potrzebna jest atmosfera równowagi, zaufania społecznego i poparcia” - rozmowa z posłanką Platformy Obywatelskiej Julią Piterą

 

 

Rafał Zychal: Platforma złożyła wniosek o powołanie komisji śledczej do zbadania tzw. afery gruntowej. Czy w sytuacji braku poparcia ze strony PiS PO będzie prowadziła rozmowy z innymi partiami w sprawie poparcia tego wniosku?

Julia Pitera: Jeśli jest rzeczywista wola wyjaśnienia całej sprawy, to rozmowy w sprawie poparcia w ogóle nie są potrzebne. Tak wiec glosowanie nad wnioskiem o powołanie komisji śledczej będzie dobrą próba prawdziwych intencji.

Może rozszerzenie zakresu działania komisji o zbadanie udziału Andrzeja Leppera w tej aferze sprawi, że PiS zdecyduje się poprzeć wniosek złożony przez Platformę?

Udział Andrzeja Leppera w tej sprawie będzie niezależnie od sformułowanego wniosku nieodłącznym elementem prac komisji. Dlatego trzeba uważnie przyglądać się, jakich argumentów używa i Samoobrona i PiS. Sądzę, że również argumenty formułowane przez LPR nie będą bez znaczenia. Juz same te reakcje nie pozostaną bez znaczenia dla zrozumienia całej afery.

W mediach pojawiło się Pani nazwisko jako ewentualnego kandydata do zasiadania w przyszłej komisji śledczej? Kogo jeszcze desygnują władze partii? Może jest to szansa dla Jana Rokity aby wyjść z cienia?

Wiem, że moja kandydatura pojawiła się na "giełdzie". Z cała pewnością udział w pracach tej komisji byłby bardzo interesujący. Ale jakie będą ostateczne decyzje - trudno mi powiedzieć. I to czy byłaby to szansa zbijanie jakiegokolwiek kapitału jest rzeczą absolutnie wtórną. W ogóle nie pomyślałam o takim aspekcie tego projektu.

Zarówno Samoobrona jak i LPR wielokrotnie w ostatnim czasie opowiadały się za zmianą ustawy, a nawet likwidacją Centralnego Biura Antykorupcyjnego. Czy PO, która głosowała za powołaniem CBA złoży projekt nowelizacji ustawy, który ograniczy jego kompetencje?

Gdy toczyły się prace nad ustawą o CBA posłowie zarówno Ligi jak i Samoobrony zaakceptowali projekt przygotowany przez PiS. Nie poparli tez poprawek, które w imieniu PO forsowałam, przestrzegając właśnie przed taki scenariuszem, jakiego realizacji byliśmy świadkami. Zapewne Samoobrona marząc o 20 latach rządów liczyła na użycie instrumentów CBA przeciw PO. Gdy to oni poszli na "pierwszy ogień" - niespodziewanie podają dawne wnioski PO do ustawy o CBA jako własne. To prawdziwy śmiech historii!

Politycy PiS nie wykluczają przedterminowych wyborów. Czy Platforma planuje samodzielny start czy kierownictwo rozważa powtórzenie wspólnego startu z PSL?

Nie słyszałam, by władze PO planowały wspólny start z jakimkolwiek ugrupowaniem politycznym.

Waldemar Pawlak wystąpił z propozycją utworzenia "wielkiej koalicji" - PO, PiS oraz PSL. Czy z punktu widzenia PO taka koalicja jest w ogóle realna?

Nie sądzę, by w tej atmosferze politycznej, która raczej powinna skłaniać do podjęcia decyzji o nowych wyborach taka koncepcja była racjonalna.

W "gabinecie cieni" odpowiada Pani za resort sprawiedliwości. Jak ocenia Pani dotychczasową działalność ministra Zbigniewa Ziobro? Które z wprowadzonych przez niego zmian uważa Pani za właściwe, a które idą w złym kierunku?

Ten okres charakteryzuje zdecydowany przerost formy nad treścią. Wychodzę z założenia, że im trudniejsze do realizowania cele, tym bardziej potrzebna jest atmosfera równowagi, zaufania społecznego i poparcia. Historia uczy, że atmosfera agresji może rodzić jedynie destrukcję.

Od dwóch tygodni "Wprost" publikuje kolejne nagrania "słynnego" już wykładu o. Tadeusza Rydzyka. Ze strony osób bezpośrednio zainteresowanych wypowiedziami dyrektora Radia Maryja nie nastąpił praktycznie żaden odzew. Czy jest to wyłącznie problem wewnętrzny zakonu Redemptorystów i należy jedynie oczekiwać na decyzję władz zakonu, czy władze państwa powinny podjąć działania w tej sprawie?


Trudno mi pojąć, ze np. galanteria noszona przez posłankę PiS może bardziej wstrząsnąć polskim światkiem politycznym, niż wypowiedzi ks. Rydzyka. Jakie będą jego dalsze losy zależy oczywiście od władz kościelnych. Lecz to, że polskie władze przemilczały ten skandal każe się zastanowić, według jakiej miary oceniają polską rację stanu.

W latach 90-tych była Pani działaczką Porozumienia Centrum. Dlaczego zdecydowała się Pani zostać członkiem Platformy a nie tworzonego niemal równocześnie z PO Prawa i Sprawiedliwości?

W Porozumieniu Centrum byłam - jako szeregowy członek - bardzo krótko na przełomie lat 1990/1991. Potem byłam urzędnikiem państwowym i dopiero gdy zakończyłam pracę w administracji zapisałam się w 1994 r. do UPR w której pozostałam do roku 1998. Zawsze miałam poglądy wolnorynkowe. Zawsze uważałam, że im mniej państwa w gospodarce i więcej dobrych rozwiązań systemowych - tym mniej korupcji. Tylko PO ma taki program.

Wielu wyborców kojarzy Panią jako zdecydowaną przeciwniczkę tzw. układu warszawskiego. Czy nie obawia się Pani, że współpraca pomiędzy PO a LiD w Warszawie może, jak twierdzą niektórzy politycy doprowadzić do powrotu tego "układu"?

Układ nie polegał na związku partii politycznych. Układ składał się z ludzi sprytnie "porozprowadzanych" po rożnych partiach. Proszę pamiętać, że słynny już "samorządowiec" - Bogdan Tyszkiewicz był najpierw z UW, potem z AWS osobiście rekomendowany przez przewodniczącego NSZZ "S" Regionu Mazowsze. Inny - siedzący w areszcie Paweł B. - był wprawdzie z UW, potem PO, ale wywodził się z PC. Na tym polega istota układu. I Warszawiacy o tym doskonale wiedzą. Jeśli więc PiS wreszcie upora się z licznymi śledztwami, zamiast "flirtować" (jak to miało miejsce za prezydentury Lecha Kaczyńskiego w Warszawie) z rozmaitymi przedstawicielami tego środowiska - nie będzie się czego obawiać.

Rozmowę dla serwisu e-Polityka.pl przeprowadził: Rafał Zychal

 

  drukuj   prześlij na email

  powrót   w górę

Tego artykułu jeszcze nie skomentowano

Copyright by (C) 2007 by e-Polityka.pl - Biznes - Firma - Polityka. Wszelkie Prawa Zastrzeżone.

Kontakt  |  Reklama  |  Mapa Serwisu  |  Polityka Prywatności  |  O nas


e-Polityka.pl