Gazeta przypomina, że nie jest znana kwota, jaka została uzbierana na stocznię, zaś jedyna osoba, która była bliska jej poznania, zginęła w wypadku. Dziennik pisze, że równolegle były przeprowadzane dwie kwesty w celu ratowania stoczni. Jedną przeprowadzało stowarzyszenie Solidarni z Stocznią, które na zbiórkę dostało pozwolenie a z zebranych pięciu milionów złotych publicznie się rozliczyło.
Pieniądze zbierało również Radio Maryja, które jednak pozwolenia nie otrzymało. Ojciec Rydzyk z zebranych funduszy nigdy się nie rozliczył i nikomu ich nie przekazał. Natomiast po kweście instytucje związane z redemptorystą gwałtownie zaczęły się rozrastać: powstał Nasz Dziennik, Telewizja Trwam oraz Wyższa Szkoła Kultury Społecznej i Medialnej.