Aby zapisać się na listę naszego newslettera, prosimy podać swój adres email:

 

Wyszukiwarka e-Polityki :

 

Strona Główna  |  Praca  |  Reklama  |  Kontakt

 

   e-Polityka.pl / Artykuły - Kraj / Polska w Europie i na świecie / Po głosowaniu nad Traktatem               

dodaj do ulubionych | ustaw jako startową |  zarejestruj się  

  ..:: Polityka

  ..:: Inne

  ..:: Sonda

Czy jesteś zadowolony z rządów PO-PSL?


Tak

Średnio

Nie


  + wyniki

 

P - A - R - T - N - E - R - Z - Y

 



 
..:: Podobne Tematy
30-03-2008

  Jest porozumienie

16-03-2008

 

15-03-2008

  PiS nie jest przeciwko Traktatowi

14-03-2008

 

28-02-2008

 

27-11-2009

 

17-10-2009

 

+ zobacz więcej

Po głosowaniu nad Traktatem 

03-04-2008

  Autor: Marcin Małyska

Sejm niemal jednogłośnie opowiedział się dzisiaj za ratyfikacją Traktatu Lizbońskiego. Przed głosowaniem swoje występowali zarówno premier jak i prezydent, i obaj jednocześnie podkreślali, że te poczynania, których teraz dokonuje Polska, będą znaczące nie dla obecnych na Sali Sejmowej, ale dla przyszłego pokolenia, które niewątpliwie będzie korzystało z tegoż traktatu.

 

 

O godzinie 15:30 Donald Tusk rozpoczął swoje przemówienie w Sejmie. Podziękował w nim prezydentowi Lechowi Kaczyńskiemu za „doprowadzenie do porozumienia w kwestii Traktatu” oraz wszystkim, którzy przyłożyli rękę do mądrego finału debaty nad ratyfikacją, mając na uwadze także wicepremiera Waldemara Pawlaka, którego partia przygotowała swój projekt, a dzięki któremu premier i rząd mogli rozpocząć negocjacje. Premier obiecał m.in. dotrzymanie słowa danego prezydentowi, i że „dochowa wszystkie zapisy, które pojawią się w stosownych uchwałach i ustawach towarzyszących ratyfikacji”.

Donald Tusk podziękował także byłemu premierowi Jarosławowi Kaczyńskiemu, mówiąc iż to co zostało wynegocjowane zarówno przez Jarosława Kaczyńskiego jak i prezydenta Lecha Kaczyńskiego „było prawdopodobnie wszystkim, co mogliśmy w tych negocjacjach osiągnąć”. Prezydent Lech Kaczyński jest przekonany, że poparcie dla Traktatu przekroczy partyjne podziały. Prezydent odwołał się także do historii mówiąc: „Naród polski to wspólnota pokoleń” – mówił prezydent wspominając rodaków, którzy urodzili się jeszcze jako poddani zaborczych monarchów. Prezydent chwalił w wystąpieniu samą Unię Europejską, która jak mówił jest projektem pierwszym w historii, który ucieleśnia wartości bliskie Polakom – wolność i pokój między narodami. „Traktat powstał w wyniku trudnych, ale przyjaznych negocjacji, toczonych między liderami europejskich krajów. Warto im dzisiaj podziękować, bo w toku prac wykazali szacunek i zrozumienie dla naszego, polskiego punktu widzenia” – powiedział prezydent.

Wszyscy od dziennikarzy po doktorów zastanawiają się natomiast przy czym tak bardzo upierał się Jarosław Kaczyński przez ostatnie trzy tygodnie, skoro i tak było wiadomo, że traktat zostanie przyjęty prędzej czy później. Spór między PO a PiS niewątpliwie istniał, ale ani premier Donald Tusk, ani tym bardziej posłowie PiS nie wątpili w ratyfikację traktatu. Po wielu tygodniach dyskusji, sporów i dochodzenia do kompromisu posłowie po godzinie 17 ratyfikowali w końcu traktat. W pierwszym głosowaniu, za przyjęciem ustawy pozwalającej prezydentowi swoim podpisem ratyfikować traktat głosowało 353 posłów, przeciw ustawie było 54 posłów, natomiast 44 wstrzymało się od głosu.

Przed głosowaniem nad całością ustawy umożliwiającej prezydentowi ratyfikację Traktatu Lizbońskiego PiS wycofało poprawki do rządowego projektu. W głosowaniu nie było niespodzianki. Nad przyjęciem traktatu w rządowej formie głosowało 384 posłów, 56 było przeciw, a 12 wstrzymało się od głosu. Parlamentarzyści, poza kilkoma wyjątkami (3 posłów związanych z Radiem Maryja) przyjęli przyjęcie ustawy owacjami na stojąco. Aby ustawa ratyfikująca została przyjęta potrzeba w Sejmie 2/3 głosów, a więc 302. Podczas głosowania jednak nie obyło się bez niespodzianek, gdyż w samej partii Prawa i Sprawiedliwości, nie było jednomyślności, gdyż prezydentowi nie udało się przekonać wszystkich polityków tej partii. Przeciw ustawie ratyfikującej zagłosowali między innymi Tadeusz Cymański, Zbigniew Girzyński, Antoni Macierewicz, Andrzej Dera, Artur Górski, Krzysztof Jurgiel, Jan Filip Libicki, Anna Sobecka, Jan Szyszko, Adam Abramowicz, Piotr Babinetz, Antoni Błądek, Jacek Bogucki, Jan Bury, Aleksander Chłopek i Piotr Cybulski. Przyjęty Traktat Lizboński zakłada między innymi wprowadzenie stanowiska przewodniczącego Unii Europejskiej z 2,5-roczną kadencją oraz unijnego przedstawiciela do spraw zagranicznych, zmniejszenie od 2014 roku do 18 członków Komisji Europejskiej oraz nadanie osobowości prawnej UE. Jest to także pierwszy dokument, który reguluje sposób wychodzenia z Unii Europejskiej. Traktat zawiera także listę wartości, na których opiera się sama Unia, a także jej celów i kompetencji. W traktacie uwzględniono ponadto kwestię poszanowania tożsamości narodowej czy solidarności. W dokumencie powstrzymano się od precyzowania kwestii religijnych, nawiązano jednak w przepisanej z eurokonstytucji preambule do kulturalnego, religijnego czy humanistycznego dziedzictwa Europy. Sam traktat to nie tylko ustanawianie kto jest kim, czy co znaczy Unia Europejska, to także Karta praw podstawowych. Polska jednak zdecydowała się na przyłączenie do Protokołu brytyjskiego, który ogranicza stosowanie Karty w Polsce.

 

  drukuj   prześlij na email

  powrót   w górę

  Dodaj komentarz
 
Autor:
Tytuł:
Treść:

Przepisz kod z obrazka:    
+ powrót
 

Copyright by (C) 2007 by e-Polityka.pl - Biznes - Firma - Polityka. Wszelkie Prawa Zastrzeżone.

Kontakt  |  Reklama  |  Mapa Serwisu  |  Polityka Prywatności  |  O nas


e-Polityka.pl