Sejm nie zdołał dziś wybrać nowego Rzecznika Praw Dziecka. Największe szanse miała Anna Leśniodorska, ale nie zdobyła ona bezwzględnej większości głosów.
Sejm wybierał pomiędzy posłanką PiS Anną Pakułą – Sacharczuk a rekomendowaną przez PO prawniczką Anną Leśniodorską. Leśniodorska przeszła do drugiej tury, ale nie zdobyła bezwzględnej większości głosów. Oznacza to, że procedura powołania rzecznika będzie powtórzona.
Przy okazji tego punktu dzisiejszych obrad sejmu wybuchła awantura. Roman Giertych bowiem powiedział, że rzecznikiem miała zostać Anna Sobecka z LPR. Według Giertycha, PiS miał poprzeć jej kandydaturę w zamian za poparcie kandydatury Janusza Kochanowskiego na Rzecznika Praw Obywatelskich. Jednak Sobecka wycofała swą kandydaturę, zaś gdy chciała wycofać rezygnację, uniemożliwił jej to marszałek Marek Jurek.
Sam Jurek nazwał relację LPR kłamliwą. Donald Tusk (PO) poprosił o przerwę w obradach i zwołanie Konwentu Seniorów w celu wyjaśnienia „podejrzanej” roli Jurka w sprawie, którego zaangażowanie nazwał „korupcją polityczną”.