Aby zapisać się na listę naszego newslettera, prosimy podać swój adres email:

 

Wyszukiwarka e-Polityki :

 

Strona Główna  |  Praca  |  Reklama  |  Kontakt

 

   e-Polityka.pl / Artykuły - Kraj / Felietony / Telenowela               

dodaj do ulubionych | ustaw jako startową |  zarejestruj się  

  ..:: Polityka

  ..:: Inne

  ..:: Sonda

Czy jesteś zadowolony z rządów PO-PSL?


Tak

Średnio

Nie


  + wyniki

 

P - A - R - T - N - E - R - Z - Y

 



 
..:: Podobne Tematy
19-04-2011

 

07-08-2010

 

02-07-2010

 

26-06-2010

 

08-05-2010

 

01-05-2010

 

10-04-2010

 

+ zobacz więcej

Telenowela 

22-08-2008

  Autor: Andrzej Gwarda

Już od dłuższego czasu zaczynam mieć poważne wątpliwości, co do poziomu racjonalności w zachowaniu prezydenta Lecha Kaczyńskiego. I nie chodzi tu brak znaku równości między moimi oczekiwaniami a rezultatami jego działalności politycznej.

 

 

Bardziej skupiłbym się na kwestii prezydenckich żądań wobec środowej uroczystości podpisania umowy między Polską a Stanami Zjednoczonymi. Jak powszechnie wiadomo, dokument ten dotyczy porozumienia oraz szczegółowych zobowiązań obu stron, względem budowy bojowego elementu tarczy antyrakietowej umiejscowionego na Pomorzu. W zaplanowanym na środę spotkaniu ministra Radosława Sikorskiego oraz sekretarz Stanu USA Condollezzy Rice zabrakło miejsca na wystąpienie prezydenta Kaczyńskiego. I nic w tym dziwnego. Negocjacje toczyły się na linii rządowej, logicznym więc jest podpisanie umowy pomiędzy w/w osobami dyplomatów.

Jednak, gdy cel staje się sukcesem (wielce dyskusyjnym sukcesem w przypadku oczekiwań społecznych i sytuacji międzynarodowej), wówczas o ojcostwo ubiega się większa liczba osób. Kancelaria Prezydenta zgłosiła pretensje do udziału swojego szefa w tym spotkaniu. Brak reakcji MSZ doprowadził do sugestii Michała Kamińskiego, aby podpisanie umowy odbyło się w Belwederze, przy równoczesnym udziale Lecha Kaczyńskiego. Tłumaczył to konstytucyjną odpowiedzialnością Głowy Państwa za bezpieczeństwo narodowe oraz olbrzymim wkładem prezydenta w negocjacje dotyczące tarczy. Pozostaje zadać pytanie: Jaki był to wkład? Nie licząc oczywiście niefortunnej wizyty Anny Fotygi, która to podróż jedynie znacznie zatrzęsła polska sceną polityczną.

Bez rewelacji. Podpisana w Kancelarii Premiera umowa faktycznie oznacza milowy krok dla Polski. Prezydent w uroczystości wziął udział. W ramach swojego wystąpienia jawnie podkreślał i wyolbrzymiał zasługi swojego zaplecza politycznego, czyli rządu Jarosława Kaczyńskiego. Donald Tusk tymczasem nawet słowem nie wspomniał o faktycznych bohaterach tego procesu. Każdy popierał swojego. Kolejny projekt, gdzie doszło do zwykłej, codziennej walki politycznej. Aż boję się tego, co oni zrobią z Euro 2012..



 

  drukuj   prześlij na email

  powrót   w górę
  Wasze komentarze
 

  Swoboda

(, 22-08-2008 16:26)

Opis:

 

(~Piotr, 22-08-2008 11:14)

Opis:

 

Copyright by (C) 2007 by e-Polityka.pl - Biznes - Firma - Polityka. Wszelkie Prawa Zastrzeżone.

Kontakt  |  Reklama  |  Mapa Serwisu  |  Polityka Prywatności  |  O nas


e-Polityka.pl