Aby zapisać się na listę naszego newslettera, prosimy podać swój adres email:

 

Wyszukiwarka e-Polityki :

 

Strona Główna  |  Praca  |  Reklama  |  Kontakt

 

   e-Polityka.pl / Artykuły - Świat / Europa Zachodnia / Ulster bez pokoju               

dodaj do ulubionych | ustaw jako startową |  zarejestruj się  

  ..:: Polityka

  ..:: Inne

  ..:: Sonda

Czy jesteś zadowolony z rządów PO-PSL?


Tak

Średnio

Nie


  + wyniki

 

P - A - R - T - N - E - R - Z - Y

 



 
..:: Podobne Tematy
Ulster bez pokoju 

23-03-2003

  Autor: Krzysztof Garczewski

Ulster to autonomiczna część Zjednoczonego Królestwa Wielkiej Brytanii i Irlandii Północnej, jednego z najzamożniejszych i najbardziej demokratycznych państw Europy.Sześć małych hrabstw, o łącznej powierzchni przeciętnego polskiego województwa (14 121 km2), zamieszkuje około 1,7 mln ludności chrześcijańskiej. A jednak coś tu nie gra. W tak stabilnym (jakby się na pierwszy rzut oka wydawało) kraju, od ponad 30 lat trwają nieustanne walki na tle religijnym. Co gorsza, na razie końca kryzysu nie widać...

 

 

Sama geneza katolicko – protestanckiego konfliktu sięga kilkuset lat wstecz. Już w XVII wieku na terenie dzisiejszej Irlandii Północnej osiedlili się szkoccy osadnicy wyznania protestanckiego. W 1690 roku, po bitwie nad Boyne i przegranej katolickiego króla Jakuba II Irlandia trafiła pod władzę Anglii. Początków irlandzkiego ruchu oporu doszukiwać się można w ruchu Zjednoczonych Irlandczyków Wolfa Toona. Zainspirowani wojną o niepodległość Stanów Zjednoczonych i ideami Rewolucji Francuskiej z 1790 roku, starali się poderwać Irlandczyków do walki z angielskim hegemonem. Zbrojne powstania wybuchały kilkukrotnie w ciągu następnych kilkudziesięciu lat. W połowie XIX wieku, w wyniku wielkiego głodu zmarło na terenie wyspy półtora miliona Irlandczyków, a następny milion wyemigrował.

W 1905 roku powstała irlandzka organizacja niepodległościowa Sinn Fein (z jęz. celtyckiego - "my sami"), a jej przywódcą został A.Grifith. W działalności politycznej początkowo stosowała bierny opór przeciw panowaniu brytyjskiemu.

W 1916 r. Sinn Fein udzieliła poparcia powstaniu wielkanocnemu w Dublinie, następnie propagowała idee walki zbrojnej o niepodległość. Zdelegalizowana w 1918, działała nadal, uzyskując w wyborach do brytyjskiej Izby Gmin w 1918 r. większość mandatów w okręgach irlandzkich.

W latach 1919-1921, Sinn Fein kierowała niepodległościową walką zbrojną. Po zawarciu traktatu pokojowego w grudniu 1921 r. z Wielką Brytanią (do utworzonego tam Wolnego Państwa Irlandzkiego włączono tylko 3 z 9 hrabstw Ulaidha, 6 pozostałych, z przewagą ludności protestanckiej weszło w skład Irlandii Północnej), nastąpił rozpad partii na odłam protraktatowy oraz radykalny.

W odpowiedzi na utworzenie na wyspie nowego państwa, protestancka większość zamieszkująca Ulster ogłosiła niezależność od Irlandii. Z kolei katoliccy mieszkańcy Irlandii nie chcieli pogodzić się z podziałem wyspy. Jeszcze w 1919 r. powstała Irlandzka Armia Republikańska jako paramilitarna organizacja partii Sinn Fein. Po podpisaniu traktatu londyńskiego wyodrębniło się z IRA skrzydło radykalne, nie uznające porozumienia z Anglikami i podziału wyspy. W 1949 roku IRA wydała oświadczenie o niepodejmowaniu żadnych akcji wymierzonych w 26 niepodległych hrabstw Irlandii. W tym samym czasie rząd brytyjski wymusił podział wszystkich partii działających na terenie całej wyspy, co dotknęło przede wszystkim partie opowiadające się za zjednoczeniem wyspy.

W latach 50 – tych rząd irlandzki przy poparciu wszystkich partii prowadził pokojową agitację na rzecz zjednoczenia, opór Londynu sprawił, że IRA znów stała się popularna w swoim kraju. W połowie lat 50 – tych podjęła ona szereg ataków na brytyjskie instalacje wojskowe, mające na celu zdobycie broni i będące przygotowaniem do przyszłych akcji wymierzonych w Wielką Brytanię. Prawdziwe “kłopoty” zaczęły się pod koniec lat 60.

Na przełomie 1968 i 69 roku -- w Irlandii Północnej wybuchły zamieszki. Ludność katolicka, buntując się przeciwko dyskryminacji, utworzyła ruch w obronie praw obywatelskich. Z kolei władze brytyjskie zdecydowały się na internowanie osób podejrzanych o stosowanie terroru. W efekcie do dzielnic katolickich wkroczyło wojsko.
Chaos w Ulsterze rozszerzał się z roku na rok. Konflikt osiągnął apogeum w 1972 roku. Wtedy to, 30 stycznia doszło do tzw. “krwawej niedzieli” w Londonderry. Podczas starć, z rąk żołnierzy brytyjskich zginęło 14 katolików.

Z kolei 21 lipca, w samochodach w centrum Belfastu wybuchło 20 bomb, które spowodowały śmierć 7 cywilów i 2 brytyjskich żołnierzy. Dzień ten do dziś znany jest w Irlandii Północnej jako "krwawy piątek".

W ciągu całego 1972 roku zginęło w konflikcie prawie 500 osób. Rząd brytyjski, nie widząc innego wyjścia, postanowił rozwiązać parlament Ulsteru, przejmując samemu władzę w prowincji.

Nagrana w 1983 r. przez irlandzki zespół rockowy U2, piosenka “Sunday, Bloody Sunday”, stała się odtąd nieoficjalnym hymnem IRA, oraz ludzi do niej zbliżonych poglądami, upamiętniając ofiary brutalnej akcji ulsterskiej policji. Mimo zawartego rok po pamiętnych wydarzeniach porozumienia, doszło w listopadzie 1974 r. do kolejnej serii zamachów bombowych IRA. Mimo to, wzrastającą po obu stronach nienawiść starały się łagodzić pokojowe organizacje. W 1976 roku, twórczynie ruchu na rzecz pokoju, katoliczka Mairead Corrigan i protestantka Betty Williams, otrzymały Pokojową Nagrodę Nobla;

Po tym wydarzeniu sytuacja w Irlandii Północnej zdawała się stabilizować. Niestety “uśpienie” IRA nie trwało zbyt długo.

Kolejne serie krwawych zamachów “odżyły” w roku 1979. Wtedy to, na czele brytyjskiego rządu stanęła Margaret Thatcher, która za jeden z priorytetów uznała rozwiązanie kryzysu irlandzkiego. Przy czym była ona zwolenniczką bezpardonowego rozprawienia się z katolickimi ekstremistami. W odpowiedzi na twarde stanowisko Żelaznej Damy, Irlandzka Armia Republikańska dokonała kilku spektakularnych zamachów. Sprawa regionu została umiędzynarodowiona po zabiciu ambasadora brytyjskiego w Holandii Richarda Sykesa. Rebelianci nie oszczędzali też Brytyjczyków. Ekstremizm IRA doprowadził do mordu na lordzie Mountbattenie, wuju królowej Elżbiety II. Był to pierwszy udany zamach na członka rodziny królewskiej. Ofiarą stał się też rzecznik konserwatystów ds. Irlandii Północnej Airey Neave. Masowe aresztowania członków IRA nie dawały rezultatów. Podczas strajku głodowego w więzieniu Maze w Belfaście, zmarło 10 członków IRA, a wśród nich jeden z jej przywódców Bobby Sands.

Jeden z najbardziej zuchwałych ataków na premiera Królestwa miał miejsce w październiku 1984 roku. Podczas zjazdu partii konserwatywnej w Brighton, doszło do zamachu bombowego na członków brytyjskiego rządu. Zginęło 5 osób. Celem zamachu była Margaret Thatcher, która cudem uszła z życiem.

Największym znaczącym sukcesem rządu Thatcher, dotyczącym Ulsteru, była tzw. Ugoda z Hillsborough, która faktycznie doprowadziła do osłabienia działań terrorystycznych. Nadal jednak dochodziło do pojedynczych, spektakularnych zamachów.

To angielsko - irlandzkie porozumienie z Hillsborough , zostało ostatecznie podpisane 15.11 1985 r. przez brytyjską szefową rządu oraz przez premiera Irlandii, Garreta Fitzgeralda, po raz pierwszy dające władzom Irlandii prawo głosu w sprawach Ulsteru. Od tego czasu działalność terrorystyczną rozszerzają też nie pogodzeni z układem protestanci.

Bardzo ważna dla społeczności irlandzkiej stała się wypowiedź z 9 listopada 1990 r., sekretarza stanu Irlandii Północnej, Petera Brooke’a, który ogłosił, że Wielka Brytania nie posiada istotnych interesów ekonomicznych i strategicznych w Irlandii Północnej i akceptuje jej przyłączenie do Republiki za zgodą mieszkańców. Niestety, deklaracja ta nie została dotąd zrealizowana.

Działalność terrorystyczna protestanckiej większości nasilała się z miesiąca na miesiąc.

W 1991 roku, po raz pierwszy liczba śmiertelnych ofiar ekstremistów protestanckich przewyższyła liczbę ofiar zbrojnych grup katolickich.

Podłożona przez IRA w październiku 1993 r. bomba, zabiła 10 osób w sklepie rybnym na Shankill Road w Belfaście. Odpowiedź była szybka. Już tydzień później, w czasie święta Halloween protestanccy Bojownicy o Wolność Ulsteru (UFF) ostrzelali katolicki pub w Greysteel, zabijając 7 osób.

Kolejny premier Wielkiej Brytanii, John Major (1990 – 1993), wraz z premierem Irlandii Albertem Reynoldsem, ogłosili w grudniu 1993 r. deklarację z Downing Street, w której zaoferowali Sinn Fein udział w rozmowach pokojowych w zamian za złożenie broni przez IRA. Oświadczenie to miało zapoczątkować proces pokojowy w Irlandii Północnej. Przedstawiciele obu krajów wezwali wszystkie strony ulsterskiego konfliktu do rozmów, stawiając jako jedyny warunek uczestnictwa w nich wyrzeczenie się przemocy.

1 września 1994 roku, IRA ogłosiła bezwarunkowe zawieszenie broni. Deklaracja ta była oczekiwana na wyspach od wielu lat. W odpowiedzi 14 października, także protestanckie organizacje, tj.: Ochotnicze Siły Ulsteru (UVF) i Bojownicy o Wolność Ulsteru (UFF) postąpiły podobnie.

Niestety, sytuacja względnego pokoju nie trwała zbyt długo. Już w lutym 1996 r. IRA zerwała zawieszenie broni, dokonując serii zamachów, najpierw w Docklands w Londynie, a następnie w całej Anglii i Ulsterze. (rozejm został ponownie przywrócony w lipcu 1997 r.).

W czerwcu 1996 roku rozpoczęły się w Belfaście rozmowy okrągłego stołu.

Niespełna rok później, 1 maja 1997 r. premierem Wielkiej Brytanii został socjalista, Tony Blair. Dwa tygodnie później odwiedził on Irlandię Północną, zapowiadając jednocześnie przełom w obustronnych rozmowach.

Nad nowym pokojowym dokumentem pracowano ostatecznie 21 miesięcy. W końcu, 10 kwietnia 1998 roku, w Wielki Piątek doszło do historycznego kompromisu. Irlandia Północna miała co prawda pozostać częścią Wielkiej Brytanii, ale układ przewidywał korzystanie przez nią z szerokiej autonomii. Układ zapowiadał też m. in. referendum, wybory do zgromadzenia autonomicznego oraz utworzenie rady północ – południe. Miały to być więc całkowicie nowe formy rządzenia tą umęczoną konfliktem prowincją brytyjską. W ceremonii mającej zakończyć krwawą wojnę między katolikami a protestantami uczestniczyli: przewodniczący obradom senator George Mitchell oraz premierzy i przedstawiciele rządów Wielkiej Brytanii i Irlandii. Obecność Tony'ego Blaira i Bertie Aherna symbolizowała kompromis i nadzieje wszystkich Irlandczyków na trwały pokój. Autorami przełomowego porozumienia zostali John Hume (katolik, lider narodowej partii SDLP) i David Trimble (szef protestanckiej Partii Ulsterskich Unionistów).

22 maja 1998 roku odbyło się w sprawie podpisanego układu referendum. Po wielkiej akcji zachęcającej do głosowania za układem, w którą zaangażowało się wielu znanych ludzi, w tym premier Wielkiej Brytanii Tony Blair, prezydent USA, Bill Clinton. W Irlandii Północnej “za” głosowało aż 71% uprawnionych, przy bardzo dużej, bo 81% frekwencji. W Republice Irlandii zwolennikami traktatu okazało się aż 94% obywateli.

10 grudnia 1998 roku, David Trimble i John Hume otrzymali Pokojową Nagrodę Nobla. To wspólne międzynarodowe wyróżnienie przyznano im jeszcze w październiku, chcąc uhonorować ich wkład w doprowadzenie do zakończenia krwawego konfliktu religijno-politycznego w Irlandii Północnej.

Początkowo oczekiwano, że Nobel stanie się silnym bodźcem do kontynuowania dialogu katolików z protestantami, który umożliwiłby jak najszybsze usamodzielnienie się prowincji w stosunku do władz centralnych w Londynie. Rzeczywistość nie okazała się już tak kolorowa. Dziś, po 5 latach od podpisania wydawałoby się , bezprecedensowego układu, ciągle nie widać niestety znaczącego przełomu. Okazało się bowiem, że zarówno Davidowi Trimble, jak i Johnowi Hume, także nie udało się do końca rozwiązać jakże uciążliwego dla Królestwa problemu. Nie pierwszy już raz realizacja teoretycznych założeń przerosła samych jej twórców. Po zawieszeniu broni, z IRA wyłoniła się tzw. Prawdziwa IRA (Real IRA), jako tajne zbrojne ramię Ruchu Suwerenności 32 Hrabstw. Celem tej skrajnej organizacji jest “wypędzenie” brytyjskiej armii z Irlandii Północnej, która następnie miałaby być przyłączona do Irlandii. Na czele Ruchu stanął jeden z byłych czołowych przywódców IRA, Mickey McKevitt. Większość członków Prawdziwej IRA należała też do IRA, z której odeszli oni po ogłoszeniu przez tę organizację zawieszenia broni. RIRA przyznała się m.in. do zorganizowania zamachu w Omagh 15 sierpnia 1998 roku. Zginęło wtedy 29 osób, a 220 zostało rannych.

Mimo nieustających zamachów, na początku grudnia 1999 roku, na zamku Stormont w Belfaście, objął oficjalnie władzę pierwszy od 27 lat koalicyjny rząd katolików i protestantów, kierowany przez Davida Trimble'a, a Republika Irlandii zrzekła się roszczeń terytorialnych do Ulsteru. Lokalny rząd stale jednak popadał w kryzysy, IRA zwlekała z rozbrojeniem a katolicy ciągle oskarżali protestantów, że także nie wywiązują się oni z obustronnych zobowiązań.

16 lipca 2002 roku, doszło do niespodziewanego i niemalże sensacyjnego oświadczenia władz IRA. W trzydziestą rocznicę tzw. “krwawego piątku”, organizacja ta przeprosiła za spowodowane przez nią ofiary wśród ludności cywilnej, ze zrozumieniem odnosząc się do "żalu i bólu" rodzin zabitych brytyjskich żołnierzy i policjantów. “Przekazujemy nasze szczere przeprosiny i kondolencje dla rodzin" – czytamy w oświadczeniu IRA.

Z dystansem do przeprosin IRA, która jest odpowiedzialna za śmierć blisko 2 tysięcy osób (w tym kilkuset cywili) podszedł David Trimble, który uznał dokument za “niewystarczający”. Innego zdania był minister ds. Irlandii Północnej w rządzie brytyjskim John Reid, który uznał, że jest to "oświadczenie o bezprecedensowej mocy" i że “na pewno zostanie docenione przez rząd”.

Jak zakończy się trwający od blisko 35 lat konflikt? Wśród żyjących na co dzień w strachu przed zamachami mieszkańców Ulsteru, co jakiś czas pojawiają się pozytywne znaki, świadczące o dobrej woli z obu stron. Rzeczywistość pokazała jednak, że każde, nawet najbardziej doniosłe porozumienie, złamać jest niezwykle łatwo. A do rozpętania kolejnego “ulsterskiego piekła” wystarczy tylko mała, zapalna iskra.

14 października 2002 roku, wypracowana podczas wielkopiątkowego porozumienia autonomia, została czasowo zawieszona. Ulster ponownie znalazł się pod bezpośrednim zarządem władz w Londynie. Stało się tak po tym, gdy wyszło na jaw, że katolicy zakładali podsłuchy w rządowych budynkach. Co prawda minister ds. Irlandii Północnej John Reid tłumaczył, że zamrożenie struktur samorządowych nie przekreśla zdobyczy wynikających z porozumienia pokojowego z 1998 roku, jednak decyzja ta z pewnością nie przyczyni się do szybkiego rozwiązania kwestii irlandzkiej.

Nowy wiek przynosi rządowi brytyjskiemu kolejny, być może kluczowy dla przyszłości regionu problem.

Jeszcze kilka dekad temu, blisko 70 proc. ludności Irlandii Północnej stanowili protestanci (wobec niespełna 30 proc. ludności katolickiej). Obecnie proporcje te przechylają się na korzyść żyjących tam “jeszcze w mniejszości” katolików. W tej chwili odsetek ten wynosi już 43 proc. całego społeczeństwa Irlandii Północnej. Takiej sytuacji nie może zbagatelizować brytyjski rząd. Wobec niekorzystnie zmieniających się dla Królestwa proporcji (tylko 54 proc. ludności Ulsteru to protestanci), coraz więcej do powiedzenia mogą mieć zwolennicy odłączenia od Korony. Konflikt ten trwa zdecydowanie zbyt długo. Być może nie odczuwa się tego “na górze”, jednak coraz częściej zniechęcenie widoczne jest wśród szarej ludności. Zmieniają się rządy, powstają co raz to nowe deklaracje i układy. Nie to jest jednak dla żyjących tam ludzi najważniejsze. Blisko cztery dekady życia w ciągłym strachu i niepewności oraz ulice zamienione w rzeki krwi, mówią same za siebie. To wszystko powinno być wystarczającym pretekstem do jak najszybszego, pokojowego rozwiązania konfliktu.

Dlatego nie jest ważne w jaki sposób zostaną dokonane ewentualne zmiany. Oby tylko odbyły się one bez kolejnego, niepotrzebnego przelewu krwi i za przyzwoleniem żyjącej tam społeczności.

Autor: Krzysztof Garczewski




 

  drukuj   prześlij na email

  powrót   w górę

  Dodaj komentarz
 
Autor:
Tytuł:
Treść:

Przepisz kod z obrazka:    
+ powrót
 

Copyright by (C) 2007 by e-Polityka.pl - Biznes - Firma - Polityka. Wszelkie Prawa Zastrzeżone.

Kontakt  |  Reklama  |  Mapa Serwisu  |  Polityka Prywatności  |  O nas


e-Polityka.pl