Aby zapisać się na listę naszego newslettera, prosimy podać swój adres email:

 

Wyszukiwarka e-Polityki :

 

Strona Główna  |  Praca  |  Reklama  |  Kontakt

 

   e-Polityka.pl / Artykuły - Kraj / Ogólne / Latający wstyd               

dodaj do ulubionych | ustaw jako startową |  zarejestruj się  

  ..:: Polityka

  ..:: Inne

  ..:: Sonda

Czy jesteś zadowolony z rządów PO-PSL?


Tak

Średnio

Nie


  + wyniki

 

P - A - R - T - N - E - R - Z - Y

 



 
..:: Podobne Tematy
05-04-2011

 

07-11-2010

 

24-07-2010

 

15-05-2010

 

13-05-2010

 

08-05-2010

 

10-04-2010

 

+ zobacz więcej

Latający wstyd 

28-01-2010

  Autor: Michał Jezierski
Tragedia na Haiti wywołała ogólnoświatową solidarność. Również Polska wysłała pomoc, do tego pogrążonego w chaosie kraju. Jednak nie obeszło się bez zgrzytów. Był on spowodowany kolejną awarią rządowego samolotu TU-154. Awaria uniemożliwiła polskim ratownikom, znajdującym się na wyspie, powrót do Polski. Prawdopodobnie awaria ta stanie się kolejnym argumentem do wymiany wysłużonej floty powietrznej naszego państwa.

 

 

Aktualnie, siły powietrzne obsługujące loty rządowe, dysponują dwoma Tupolewami TU-154, czterema Jakami- 40, a także kilkoma helikopterami. Maszyny wyprodukowane za czasów bratniego Związku Radzieckiego, lata świetności dawno mają za sobą, a pojawiające się awarie są ich stałą bolączką. Co więcej, należą do maszyn mało ekonomicznych.
   
Zły stan techniczny parku maszynowego był jedną z przyczyn odejścia z 36. Pułku, który zajmuje się transportem oficjeli, kilku pilotów. O sprawie swego czasu było głośno.    

Piloci skarżyli się, że dalsze podróże wiekowymi samolotami grozi tragedią. Już raz do takiej tragedii omal nie doszło, kiedy helikopter transportujący na pokładzie ówczesnego premiera Leszka Millera, spadł na ziemię i doszczętnie się rozbił.
   
Opinia publiczna co jakiś czas spotyka się z informacjami o kolejnych awariach rządowych samolotów. Zjawisko to stało się już na tyle popularne, iż przestało zaskakiwać. Wystarczy wspomnieć choćby awarię w Mongolii i konieczność czarterowania samolotu tamtejszych linii, awarię w czasie lotu premiera Belki na szczyt Azja- Europa i również konieczność czarterowania samolotu rejsowych linii, czy też pożar na lotnisku na Węgrzech.
   
Poza dużym niebezpieczeństwem, jakie niesie ze sobą podróżowanie rządowymi samolotami, jest to także znaczne pogorszenie prestiżu naszego państwa. Choć w Polsce już od blisko 20 lat mówi się o potrzebie wymiany floty, żadna dotychczasowa ekipa nie zdecydowała się na ten krok. W głównej mierze było to podyktowane obawą o spadek notowań i wydania znacznych środków na samoloty, co mogłoby być negatywnie odebrane przez społeczeństwo. Obecnie trwają prace nad rozwiązaniem tej kwestii i być może władze polskie bez obaw będą mogły przemieszczać się drogą powietrzną.

 

  drukuj   prześlij na email

  powrót   w górę
  Wasze komentarze
 

 

(~zak53, 28-01-2010 21:48)

Opis:

 

Copyright by (C) 2007 by e-Polityka.pl - Biznes - Firma - Polityka. Wszelkie Prawa Zastrzeżone.

Kontakt  |  Reklama  |  Mapa Serwisu  |  Polityka Prywatności  |  O nas


e-Polityka.pl