Prezydent Bronisław Komorowski

05-07-2010

Autor: Paweł Krysiński

Komorowski 53,1%, Kaczyński 46,9%, frekwencja 56,2%. Pierwsze sondaże powyborcze w dniu wczorajszym o godzinie 20.00 nie pozostawiły złudzeń: drugą turę wyborów prezydenckich wygrał kandydat Platformy Obywatelskiej, marszałek Sejmu Bronisław Komorowski. Dziś, 12 godzin później, wyniki już niemal oficjalne były bardzo podobne: Komorowski uzyskał 52, 63% głosów, Kaczyński 47,37% przy frekwencji 55%. Na Komorowskiego zagłosowało – 8.343.768 osób, na Jarosława Kaczyńskiego zaś 7.510.735 wyborców.  Polacy za granicą opowiedzieli się za Komorowskim: w Belgii, Szkocji, Czechach, Włoszech i Niemczech.  W USA tradycyjnie już wygrał kandydat związany ze środowiskiem radiomaryjnym, ale ten elektorat prochu już nie wymyśli. Polski wyborca na Ukrainie, Białorusi i Litwie opowiedział się za Komorowskim, podobnie jak w Anglii.  Mimo wszystko było ciekawie, gdyż po ogłoszeniu wstępnych sondażowych wyników wydawać się mogło, że zwycięstwo jest pewne. A tymczasem…

Kandydat PO wyszedł na prowadzenie w wyścigu do Pałacu Prezydenckiego o 1.00 w nocy. Miał wtedy 2,64 pkt. procentowego przewagi nad Kaczyńskim (51,32% do 48,68%). Te wyniki nieco zmniejszyły nerwówkę w sztabie Komorowskiego. Po obliczeniu danych z 51,5% obwodów okazało się, że Kaczyński zyskał 0,82 pkt. procentowego przewagi nad kandydatem PO. Komorowski miał 49,59%, z 50,41% prowadził Jarosław Kaczyński. Jeszcze wcześniej – po 20,94% obwodów PKW podawała, że Komorowski prowadzi z Kaczyńskim 50,61% do 49,39%.Ten trend wzrostowy utrzymał się.

Tuż po ogłoszeniu nieoficjalnych wyników Bronisław Komorowski ogłosił, że wygrała demokracja, nasza polska demokracja. Tym samym dał do zrozumienia, że wybór Kaczyńskiego byłby jej porażką. Wyborców Kaczyńskiego zachęcał słowami: „Chodźcie z nami w imię zgody”. Podziękował wspierającym go od chwili, gdy okazało się, że to nie premier Donald Tusk wystartuje w wyborach prezydenckich: Lechowi Wałęsie, Tadeuszowi Mazowieckiemu i Władysławowi Bartoszewskiemu zasiadających w wyborczym komitecie społecznym Komorowskiego. Pierwszy prezydent wybrany w wolnych wyborach, pierwszy niekomunistyczny premier wolnej Polski, minister Spraw Zagranicznych przyjmowany w Europie i świecie z wielkim szacunkiem; to wszystko ma swoją wymowę, nie tylko symboliczną. Nie dziwi ich poparcie udzielone Komorowskiemu właśnie – wszyscy oni nie raz i nie dwa byli obiektami krytyki ze strony Jarosława Kaczyńskiego, Prawa i Sprawiedliwości i ich wyborców. Sam Kaczyński oznajmił swoim wyborcom, że nie ma mowy o porażce. Przed nami wybory samorządowe i parlamentarne. Prezes PiS będzie patrzył na ręce rządowi i prezydentowi, pilnował ich programu i żądał spełnienia obietnic wyborczych. Marzeniem Kaczyńskiego jest zmienianie Polski, niestety nie wiadomo, którą RP zamierza budować w przyszłości, jeśli Polacy oczywiście kiedykolwiek na niego postawią. Propaganda usiłująca zmienić porażkę w sukces… To kupią jedynie wyborcy PiS, nikt inny. Podobnie jak słowa o prezydenturze zmarłego prezydenta Lecha Kaczyńskiego, którą podparł się Jarosław Kaczyński – mówienie o niej jako o powrocie do patriotyzmu jest niesmaczne. Czy Lech Wałęsa i Aleksander Kwaśniewski w takim razie patriotami nie byli?

Przed drugą turą wyborów wielką niewiadomą byli wyborcy Grzegorza Napieralskiego. Czarny koń wyborów dysponował elektoratem na poziomie 14%, dawało to ok. 2 milionów osób. 68,9% z nich oddało swój głos na Komorowskiego, jedynie 31,2% postawiło na Kaczyńskiego. Oczywiście spośród tych, którzy wzięli udział w wyborach, gdyż wielu z nich nie poparło żadnego z kandydatów. Byli też i tacy, którzy krzyżyk postawili przy obu nazwiskach. Wynik Komorowskiego to czytelny sygnał, że Polacy nie chcą prezydenta awanturnika i nie boją się oddania całej władzy w ręce PO. Zgoda buduje, są tego samego zdania co Bronisław Komorowski.

Bronisław Komorowski ma 58 lat. Urodził się w Obornikach Śląskich k. Wrocławia, w rodzinie o silnych tradycjach niepodległościowych, ziemiańskich i wojskowych, pochodzącej z Litwy. Komorowski ukończył w 1977 roku historię na Uniwersytecie Warszawskim. Podczas studiów był instruktorem harcerskim i organizatorem turystyki pieszej i kajakowej; działał również w studenckim ruchu naukowym, był m.in. prezesem Koła Naukowego Historyków. W harcerstwie poznał swoją żonę Annę. Jako licealista brał udział w manifestacjach, m.in. w czasie wydarzeń marcowych w 1968 roku. Pierwszy raz został aresztowany za działalność opozycyjną w 1971 roku. Uczestniczył w akcjach pomocy dla poszkodowanych robotników Radomia i Ursusa. Współpracował z Komitetem Obrony Robotników oraz Ruchem Obrony Praw Człowieka i Obywatela. Organizował manifestacje patriotyczne. Był podziemnym drukarzem, kolporterem i wydawcą, m.in. Biblioteki Historycznej i Literackiej. Był redaktorem niezależnego, podziemnego pisma "ABC". W 1977 roku rozpoczął pracę w Zespole Prasy PAX. W latach 1980 – 1981 pracował w Ośrodku Badań Społecznych NSZZ "Solidarność" Regionu Mazowsze. Internowany w czasie stanu wojennego. W okresie stanu wojennego i później, do 1989 roku, pracował jako nauczyciel w niższym seminarium duchownym w Niepokalanowie. Po 1989 roku został członkiem władz krajowych Wspólnoty Polskiej – stowarzyszenia wspomagającego Polaków poza granicami kraju. Był także przewodniczącym Fundacji Pomocy Bibliotekom Polskim; jest prezesem Zarządu Stowarzyszenia Euro – Atlantyckiego i prezesem Ligi Morskiej i Rzecznej.

W latach 1989 – 1990 – dyrektor gabinetu w Urzędzie Rady Ministrów, potem wybierany na posła kolejnych kadencji. Pełnił funkcję cywilnego wiceministra obrony narodowej ds. wychowawczo –społecznych w rządach Tadeusza Mazowieckiego, Jana Krzysztofa Bieleckiego i Hanny Suchockiej.

Na początku lat 90. związany był z Unią Demokratyczną, a potem z Unią Wolności. Jako kandydat UD zdobył mandat poselski w wyborach do Sejmu w latach 1991 i 1993. W roku 1997 z grupą działaczy UW, w tym z Janem Rokitą, utworzył Koło Konserwatywno – Ludowe, które przyłączyło się do nowo utworzonego Stronnictwa Konserwatywno – Ludowego. W 1997 roku Komorowski wszedł do Sejmu z listy AWS. W latach 1997 – 2000 przewodniczył sejmowej Komisji Obrony Narodowej, a w latach 2000 – 2001 był ministrem obrony narodowej w rządzie Jerzego Buzka.

W roku 2001, jeszcze jako minister w mniejszościowym rządzie AWS, Komorowski wraz z częścią działaczy SKL związał się z PO. Z listy tego ugrupowania kandydował w wyborach do Sejmu IV kadencji. Wkrótce wystąpił z SKL i zaangażował się w działalność PO. Od roku 2004 do roku 2006 był przewodniczącym mazowieckiej Platformy.

W przedterminowych wyborach do Sejmu w październiku 2007 roku Komorowski uzyskał ponad 139 tys. głosów – najwięcej ze wszystkich kandydatów startujących w okręgu okołowarszawskim.


Copyright by © 2006 by e-polityka.pl - Pierwszy Polski Serwis Polityczny. Wszelkie Prawa Zastrzeżone.