Włochy muszą jeszcze zaczekać na nowy rząd. Zwycięzca wyborów Romano Prodi otrzyma misję utworzenia gabinetu dopiero w drugiej połowie maja, już od nowego prezydenta republiki.
18 maja upływa kadencja obecnego prezydenta, Carlo Azeglio Ciampiego. Wszystkim, którzy mówili, że powstanie centrolewicowego rządu Prodiego jest kwestią najbliższych dni, kancelaria prezydenta przypomniała, że taki pośpiech jest niemożliwy.
Prezydent musi przestrzegać określonej procedury. Najpierw, 28 kwietnia, zbierze się nowy parlament. Do 5 maja obie izby wybiorą swych przewodniczących, do 10 ukonstytuują się kluby parlamentarne i komisje.
Ponieważ kadencja Ciampiego kończy się 18 maja, pierwszą rzeczą, jaką zajmie się nowy parlament, będzie wybór jego następcy. Dopiero nowy prezydent Włoch będzie mógł się zająć tworzeniem nowego rządu