Według Leszka Millera, minister Ziobro odtajnił materiały, które w swej najważniejszej części zostały ujawnione przez polskie i rosyjskie media 15 lat temu. Chodzi o dokumenty, które ujrzały dziś światło dzienne, a które dotyczą domniemanej pożyczki rosyjskiej dla SDPR.
Były premier napisał w specjalnym oświadczeniu, że po pierwszych publikacjach, w których pojawiły się informacje o finansowaniu ze środków zaciągniętego kredytu Socjaldemokracji Rzeczpospolitej Polskiej i dziennika „Trybuna", stały się one obiektem wielomiesięcznych kontroli skarbowych. Podjęte śledztwo nie potwierdziło doniesień o zagranicznym finansowaniu.
Leszek Miller przypomniał, że nie znaleziono dowodów, ani nawet jakichkolwiek poszlak uwiarygodniających taką hipotezę. Zwrócił on także uwagę, że decyzja o umorzeniu postępowania w tej sprawie była badana przez Sąd Wojewódzki w Warszawie, który orzekł, że nastąpiło ono zgodnie z prawem.
Były premier uznał, że historia tego śledztwa to pasmo bezprzykładnych nacisków polityków prawicy oddelegowanych do Ministerstwa Sprawiedliwości.