Aby zapisać się na listę naszego newslettera, prosimy podać swój adres email:

 

Wyszukiwarka e-Polityki :

 

Strona Główna  |  Praca  |  Reklama  |  Kontakt

 

   e-Polityka.pl / Artykuły - Świat / Świat 2003: Europa Zachodnia               

dodaj do ulubionych | ustaw jako startową |  zarejestruj się  

  ..:: Polityka

  ..:: Inne

  ..:: Sonda

Czy jesteś zadowolony z rządów PO-PSL?


Tak

Średnio

Nie


  + wyniki

 

P - A - R - T - N - E - R - Z - Y

 



 
..:: Podobne Tematy
24-05-2011

 

31-03-2009

 

26-01-2009

 

20-10-2008

  Kokaina i Europejczycy

13-01-2008

 

04-12-2007

  Tusk w Europie

21-11-2007

 

+ zobacz więcej

Świat 2003: Europa Zachodnia 

27-12-2003

  Autor: Jarosław Błaszczak

To był rok podziałów w Europie. Państwa Starego Kontynentu nie zdołały wypracować wspólnej linii w sprawie amerykańskiej interwencji w Iraku. W jednym z największych kryzysów w swej historii znalazła się Unia Europejska. W maju do UE przystąpi 10 nowych państw, ale odpowiedź na pytanie, czym Unia będzie w przyszłości, staje się coraz trudniejsza. W cyklu Świat 2003 czas na podsumowanie roku w krajach na zachód od Odry.

 

 

EUROPA ZACHODNIA KRAJ PO KRAJU

ISLANDIA

Na islandzkiej scenie politycznej nie było w tym roku żadnych znaczących przetasowań. Polityków najbardziej wysuniętego na zachód państwa Europy wciąż pochłaniał ciągnący się od lat spór o stosunek do integracji europejskiej. Opozycyjna socjaldemokracja uważa, że przystąpienie do Unii Europejskiej byłoby korzystne dla rozwoju ekonomicznego wyspy. Ale rządzący konserwatyści obstają przy zdaniu, iż UE zagraża narodowej suwerenności. Póki co Islandia zgodziła się znacznie zwiększyć swoje wpłaty na unijne programy pomocowe, w zamian za co otrzyma dostęp do rynków nowych państw UE w ramach Europejskiego Obszaru Gospodarczego. Podobną decyzję podjęły rządy Norwegii, Szwajcarii i Liechtensteinu.

NORWEGIA

Norwegia po raz trzeci z rzędu została uznana przez Program Rozwoju ONZ (UNDP) za kraj o najwyższym standardzie życia na świecie. Choć od roku 1994, gdy euroentuzjaści po raz drugi przegrali referendum akcesyjne, nikt nie myśli poważnie o ponownym ubieganiu się o członkostwo w UE, Oslo i Bruksela utrzymują bardzo ciepłe kontakty. Jednym z przejawów oparcia norweskiej gospodarki na unijnych rynkach było wyrażenie gotowości do udziału w wojnie celnej, którą UE zamierzała prowadzić z USA (w odwecie na utrudnienia w importowaniu do Stanów europejskiej stali). Szczęśliwie, Waszyngton w porę skapitulował.

SZWECJA

Wydarzeniem ostatnich 12 miesięcy w Szwecji było bez wątpienia nasłynniejsze tegoroczne zabójstwo polityka. 12 września minister spraw zagranicznych Anna Lindh została śmiertelnie raniona nożem w domu towarowym w Sztokholmie. Było to drugie morderstwo dokonane na szwedzkim polityku z najwyższej półki w ciągu ostatnich dwóch dekad. W 1986 w Sztokholmie zastrzelono ówczesnego premiera, Olofa Palmego. Choć minister Lindh zginęła na zaledwie kilka dni przed referendum w sprawie wprowadzenia euro, atmosfera żałoby po niej nie wpłynęła znacząco na wynik głosowania i Szwedzi pozostaną póki co przy koronie.

FINLANDIA
W czasie ostatnich dwunastu miesięcy ten zwykle bardzo spokojny i stabilny kraj miał aż trzech premierów. Paavo Lipponena zastąpiła po kwietniowych wyborach pani Anneli Jaatteenmaki. Tym samym Finlandia była jedynym krajem Europy, gdzie dwoma najważniejszymi osabami w państwie były kobiety (prezydentem jest od 2000 pani Tarja Halonen). Gabinet pani Jaatteenmaki przetrwał jednak zaledwie miesiąc. Po ujawnieniu informacji o rzekomym nielegalnym pozyskiwaniu przez nią objętych tajemnicą informacji, które chciała wykorzystać podczas kampanii wyborczej, pani premier musiała odejść w niesławie. Zastąpił ją kolega z Partii Centrum, Matti Vanhanen.

DANIA
W Danii rok minął niezwykle spokojnie. Jeszcze w lutym rząd wdał się w zakończony sprawą przed Europejskim Trybunałem Sprawiedliwości w Luksemburgu spór z Komisją Europejską. Bruksela chciała zmusić Kopenhagę, a także Rzym i Hagę, do zaprzestania stosowania mechanizmu "złotej akcji skarbu państwa" podczas prywatyzowania państwowych przedsiębiorstw. 24 września duńska stolica przeżyła trzygodzinne kompletne zaciemnienie. Powodem awarii, która dotnęła także południową Szwecję, była awaria linii przesyłowych łączących oba kraje.

IRLANDIA

1 stycznia 2004 Zielona Wyspa stanie się pierwszym krajem Europy, oficjalnie zakazującym palenia tytoniu w pubach, w wzbudza oburzenie piwoszy z całego kontynentu. To pół żartem, pół serio. A zupełnie poważnie, również 1 stycznia Irlandia obejmie przewodnictwo w Unii Europejskiej. 18 grudnia minister spraw zagranicznych Brian Cowen zaprezentował zarys zamierzeń irlandzkiego rządu na okres prezydencji. Wiadomo już, że nie wróci na razie temat konstytucji europejskiej, a przynajmniej nie będzie poświęconych tej sprawie dużych oficjalnych spotkań. Irlandczycy chcą nadać spory rozmach zaplanowanemu na 1 maja największemu rozszerzeniu UE w jej historii i to ta kwestia będzie motywem wiodącym tej prezydencji. Także, przynajmniej w warstwie oficjalnych przemówień, Unię czeka pół roku radosnego świętowania.

WIELKA BRYTANIA

W brytyjskiej polityce absolutnie najważnieszym tematem była wojna w Iraku i jej bardziej lub mniej bezpośrednie następstwa. Wielka Brytania wzięła bardzo aktywny udział w amerykańskiej interwencji. Opanowanie jednego z najważniejszych miast Iraku, Basry, było niemal wyłącznie dziełem Brytyjczyków. Obecnie generałowie znad Tamizy dowodzą południową strefą okupacyjną. Jednak Tony Blair miał duże kłopoty z przekonaniem swoich obywateli, że Saddam Husajn rzeczywiście był w posiadaniu broni masowego rażenia, co podawano jako oficjalny powód interwencji. Padły zarzuty, iż oficjalne rządowe dossier w tej sprawie stanowi plagiat pracy pewnego studenta. W lipcu samobójstwo popełnił dr David Kelly, jeden z głównych ekspertów brytyjskiego Ministerstwa Obrony. Kelly nie wytrzymał presji, pod jaką się znalazł, po tym jak jego nazwisko padło podczas transmitowanego przez telewizję posiedzenia komisji parlamentarnej. To on miał przekazać dziennikarzowi BBC informacje, z których wynikało, że rząd świadomie okłamywał w sprawie Iraku opinię publiczną. Odpowiedzialnością za śmierć Kelly'ego powszechnie obarczano rząd i osobiście premiera Blaira. Na konferencjach prasowych pytano wprost "Czy poda się pan do dymisji ?" Rząd póki co przetrwał, ale poparcie dla niego znacząco spadło. Sprawa Kelly'ego zakończy się, przynajmniej oficjalnie, 12 stycznia. Wtedy swój raport opublikuje powołana do jej wyjaśnienia komisja niezależnych sędziów pod przewodnictwem Lorda Huttona. Dla samego Huttona, jednego z najbardziej doświadczonych brytyjskich śledczych, będzie to już ostatnia sprawa. 11 stycznia, dzień przed publikacją raportu, 72-letni sędzia oficjalnie ogłosi swoje przejście na emeryturę. Ponadto był to kolejny rok podsycanych przez media skandali wokół rodziny królewskiej. Najpierw oskarżono następcę tronu, księcia Karola, o homoseksualny romans ze swoim podwładnym (co doprowadziło do pierwszego od lat zastosowania w Zjednoczonym Królestwie sądowego zakazu publikowania w mediach informacji na ten temat), a następnie pojawiły się rewelacje, jakoby zmarła w 1997 księżna Diana, była w ciąży w chwili swej tragicznej śmierci.

PORTUGALIA

To nie był dobry rok dla mieszkańców zachodniego krańca Półwyspu Iberyjskiego. Letnia fala niespotykanych od lat upałów kosztowała życie aż 1300 osób oraz wiele setek hektarów strawionych przez ogień lasów. Wielkim problemem portugalskiej gospodarki jest pogłębiający się deficyt budżetowy. W 2003 sięgnął już poziomu 2,9 % PKB, czyli niebezpiecznie blisko granic wyznaczonych przez unijny Pakt Stabilizacji i Rozwoju. Jeśli Portugalia przekoroczy barierę 3 %, może zostać dotkliwie ukarana finansowo przez Brukselę. Pikanterii sprawie dodaje fakt, że za nadzorowanie przestrzegania paktu odpowiada w Komisji Europejskiej Portugalczyk, komisarz Pedro Solbes. Aby wyjść na przeciw temu narastającemu problemowi, rząd ogłosił zamiar ograniczenia zatrudnienia w sektorze publicznym o 40 000 osób do roku 2006.

HISZPANIA

Madryt poparł amerykańską interwencję w Iraku, ale nie zdecydował się na wysłanie wojsk w czasie pierwszej fazy operacji militarnej. Hiszpańscy żołnierze przybyli nad Tygrys i Eufrat dopiero pod koniec lata, aby wziąć udział w misji stabilizacyjnej (zwanej też po prostu okupacją). Obecnie Hiszpanie, wraz z siłami państw latynoamerykańskich, odpowiadają za jedną z 4 prowincji wchodzących w skład dowodzonej przez Polaków strefy środkowopołudniowej i już odnotowali straty w ludziach - na początku grudnia opłakiwano śmierć 7 agentów hiszpańskiego wywiadu, poległych w Iraku. Innym wątkiem polityki zagranicznej Madrytu była kwestia konstytucji europejskiej. Hiszpania i Polska wspólnie stanowczo oponowały przeciwko zmianie nicejskiego systemu głosowania i to właśnie one są obarczane przez większość zachodnich mediów winą za fiasko ostatniego szczytu w Brukseli. W polityce wewnętrznej tematem roku był znowu baskijski separatyzm. Choć w marcu zdelegalizowano po raz kolejny Batasunę, polityczne skrzydło baskijskiej organizacji terrorystycznej ETA, to już w lecie przeprowadzano kolejną serię zamachów, mających wypłoszyć z hiszpańskich kurortów zagranicznych turystów.

FRANCJA

W roku 2003 Francja i Polska, pomimo zapewnień o znakomitych wzajemnych stosunkach, co najmniej dwukrotnie stały po przeciwnych stronach barykady podczas niezwykle ważnych międzynarodowych sporów. Najpierw poszło o wojnę w Iraku. Francuzi stanowczo sprzeciwiali się amerykańskiej interwencji, a gdy już do niej doszło, zaczęli walczyć o rolę ONZ w odbudowie Iraku. Następnie, wspólnie z Berlinem, Brukselą i Luksemburgiem, Paryż zaczął wyraźnie forsować koncepcję "twardego jądra Europy". Pojawił się m.in. pomysł silnego zbrojnego ramienia UE, co wiele krajów, w tym Polska, odebrało jako próbę osłabiania zdominowanego przez USA NATO. Były prezydent Francji, Valery Giscard d'Estaing, nominowany na przewodniczącego Konwentu Europejskiego, mającego przygotować projekt trakatu konstytucyjnego UE, był niejednokrotnie oskarżany, zwłaszcza przez polskich delegatów, o nacechowany arogancją styl pracy i wprowadzanie do projeku zapisów ponad głowami członków Konwentu. Zresztą to właśnie Francuzi i Niemcy najbardziej nalegali na zniesienie systemu ważenia głosów w Radzie UE ustanowionego przez traktat z Nicei. Prezydent Chirac naraził się Polakom swoim słynnym "Powinniście siedzieć cicho", które nawet wielu Francuzów uznało za jeden krok za daleko. Pojawiło się wiele interpretacji tegorocznej linii francuskiej polityki zagranicznej. Najbardziej skrajna, ale według mnie nie pozbawiona sensu, przypomina, że Francuzi, podobnie jak Rosjanie, nigdy nie pogodzili się z utratą statusu globalnego mocarstwa. Teraz zaczynają rozumieć, że aby wrócić na tę pozycją, muszą wykorzystać dwie ważne organizacje międzynarodowe, w których odgrywają kluczową rolę: UE i ONZ. Tym można wytłumaczyć próby szybszego pogłębiania integracji europejskiej niż życzyłoby sobie tego wiele państw, choćby Polska. Wyjaśnia to również nagłą troskę Paryża o pozycję ONZ w globalnych stosunkach międzynarodowych, a zwłaszcza w Iraku: o ile wpływ Francji na administrację Busha jest żaden, o tyle w Radzie Bezpieczeństwa ONZ Paryż dysponuje prawem weta. Gdyby to ONZ wzięło na siebie ciężar odbudowy Iraku, Francja, która nie brała przecież udziału w interwencji zbrojnej, mogłaby domagać się dla swoich koncernów intratnych kontraktów, pod groźbą blokowania decyzji. Aby zakończyć czymś pozytywnym, należy dodać, że głównie działalności francuskiej armii Wybrzeże Kości Słoniowej oraz północna część Demokratycznej Republiki Kongo zawdzięczają swój obecny względny spokój.

HOLANDIA

Haga w sprawie Iraku usiadła trochę okrakiem: z jednej strony nie chciała drażnić swoich europejskich przyjaciół otwartym popieraniem interwencji, ale z drugiej po cichu pomagała Amerykanom w transferowaniu wojsk nad Zatokę Perską. Natomiast w sprawie przyszłości UE stanowisko Holandii było już zupełnie jasne: integracja jak najszybsza i jak najgłębsza, łącznie z utworzeniem europejskich sił zbrojnych i "Europą dwóch prędkości". Holenderska dyplomacja przewodziła w tym roku OBWE i jej działalność na tym polu jest oceniana raczej pozytywnie, choć pewne wątpliwości budziła np. postawa Organizacji wobec fałszowania wyborów w Azerbejdżanie (wydano dwa komunikaty: pierwszy, dość łagodny wobec władz, i drugi, tydzień później, znacznie ostrzejszy, a jednocześnie lepiej oddający opinie obserwatorów samej OBWE). Efektownym sukcesem Hagi była nominacja dotychczasowego ministra spraw zagranicznych Holandii, Jaapa de Hoopa Schefera, na nowego sekretarza generalnego NATO. Schefer obejmie urząd już w styczniu.

BELGIA

O Brukseli, rozumianej jako stolica Królestwa Belgii, a nie Unii Europejskiej, było w tym roku głośno z dwóch powodów. Najpierw zawrzało wokół kontrowersyjnej ustawy, pozwalającej belgijskiemu wymiarowi sprawiedliwości na ściganie obywateli państw trzecich, oskarżonych o przestępstwa wojenne i zbrodnie przeciw ludzkości, którzy z różnych przyczyn nie mogą być osądzeni ani u siebie w kraju, ani przed międzynarodowymi trybunałami. Przepis ten umożliwił pozwanie przed belgijskimi sądami wielu kluczowych postaci międzynarodowej polityki, między innymi premiera Izraela, Ariela Sharona. W tym kontekście wymieniano również nazwisko amerykańskiego prezydenta George'a W. Busha. Pod naciskiem USA, grożących, że projektowana właśnie nowa Kwatera Główna NATO zostanie wzniesiona poza terytorium Belgii, ustawę znowelizowano i obecnie możliwe jest ściganie jedynie obywateli Belgii lub osób mieszkających w niej na stałe. Druga ważna sprawa dotyczyła debaty o przyszłości UE. Belgia była jednym z 4 państw, które opowiedziało się za najgłębszą integracją i uniezależnieniem Europy od amerykańskiej pomocy nawet w kwestiach militarnych.

LUKSEMBURG

Mimo swoich niewielkich rozmiarów, Luksemburg jest pełnoprawnym członkiem UE, dlatego wspominamy o nim w naszym podsumowaniu. W tym roku działalność jego dyplomacji była widoczna głównie w kontekście prac nad konstytucją europejską. Wielkie Księstwo jest jednym z państw-założycieli Wspólnot Europejskich, a jego gospodarka opiera się niemal w całości na współpracy z unijnymi partnerami, dlatego kraj wyraźnie dąży do pogłębienia Unii, czemu dał wyraz przyłączając się m.in do omawianej już inicjatywy w sprawie sił zbrojnych UE.

NIEMCY

Najsilniejsze gospodarczo państwo Europy miało w tym roku bodaj jeszcze więcej kwestii spornych z Polską niż Francja. Podobnie jak Paryż, Berlin był przeciwny amerykańskiej interwencji w Iraku, co stanowiło swoistą kontynuację linii z zeszłego roku, gdy kanclerz Schroeder wygrał wybory umiejętnie korzystając z dość antyamerykańskich nastrojów w społeczeństwie. Trzeba jednak przyznać, że niemiecka retoryka była łagodniejsza od francuskiej, choć co do meritum równie stanowcza. Ubocznym, choć ważnym dla gospodarki wielu niemieckich regionów, skutkiem pogorszenia relacji Berlin - Waszyngton są plany przeniesienia części amerykańskich baz wojskowych z Niemiec na terytoria państw Europy Środkowowschodniej (mówi się m.in. o Polsce, Czechach i Rumunii). Niemcy zdecydowanie opowiadały się też za zniesieniem nicejskiego systemu liczenia głosów, co można zrozumieć o tyle, że to właśnie w przypadku Niemiec niesprawiedliwości tworzone przez traktat nicejski są najbardziej ewidentne: mają one ponad 80 mln mieszkańców i 29 głosów w Radzie UE, czyli tyle samo co Francja czy Wielka Brytania, mające o 1/3 mniej mieszkańców, oraz zaledwie 2 głosy więcej od o połowę mniej ludnych Hiszpanii i Polski. Nieznacznie poprawił się stan niemieckiej gospodarki. Berlin, wraz z Paryżem, krytykuje wspomniany już europejski Pakt Stabilizacji i Rozwoju, który ogranicza możliwość generowania deficytu budżetowego, co, zdaniem tych stolic, uniemożliwia im skuteczną walkę z recesją. Również w trosce o równowagę swoich finansów publicznych Niemcy usiłują zmiejszyć różnicę między środkami, które wpłacają do kasy UE, a tymi, które z niej otrzymują. Służyć temu mają m.in. plany zreformowania Wspólnej Polityki Rolnej. Już czysto bilateralny charakter miał konflikt w sprawie budowy Centrum Wypędzonych. Trudno nazwać to nawet klasycznym sporem międzynarodowym, bowiem oficjalne stanowiska obu rządów były dość zbliżone. Jednak sam pomysł budowy takiego centrum w Berlinie, lansowany przez pozarządowy Związek Wypędzonych, a popierany przez wielu wpływowych niemieckich polityków i intelektualistów, odebrano w Polsce jako historyczny rewizjonizm i przyjęto świętym oburzeniem. Z mniej najgłaśnianych kwestii, warto przypomnieć że to Niemcy dowodziły w tym roku ISAF-em, czyli międzynarodowymi siłami stabilizacyjnymi w Afganistanie i zbierały za to same pochwały. Mówi się nawet o rozszerzeniu mandatu tej misji, dotychczas ograniczonej do Kabulu i jego najbliższych okolic.

AUSTRIA

W austriackiej polityce roku 2003 zarysowała się wyraźna tendencja do odchodzenia od neutralności, narzuconej temu krajowi przez traktat, który w 1955 zakończył jego okupację przez zwycięskie mocarstwa alianckie. Choć formalnie dokument ten wciąż obowiązuje, Austriacy śmiało angażują się we wspólną polityką zagraniczną i obronną UE. W marcu, podobnie jak Niemcy czy Francja, sprzeciwili się amerykańskiej operacji w Iraku. 11 grudnia rząd ogłosił swoje poparcie dla zawartej w projekcie konstytucji UE zasady, która wprowadzałaby do Unii elementy sojuszu obronnego. Podobnie jak to jest już teraz w NATO i innych tego typu organizacjach, w przypadku ataku na jedno państwo członkowskie UE, pozostałe byłyby zobowiązane przyjść mu z odsieczą. Początkowo cztery państwa UE - Irlandia, Finlandia, Szwecja oraz właśnie Austria - uznawały taki zapis za godzący w ich neutralność. Z czasem Sztokholm i Wiedeń zgodziły się ustąpić. Z wypowiedzi czołowych polityków większości ugrupowań można wnosić, że Austria dojrzewa powoli nawet do członkostwa w NATO, choć do tego potrzebna byłaby oczywiście wcześniejsza zmiana obowiązujących traktatów.

SZWAJCARIA

Spokojny rok w spokojnym kraju. Szwajcarii udało się dojść do porozumienia z Unią Europejską w dwóch ważnych kwestiach: udziału Kraju Helwetów w poszerzonym o nowe państwa UE Europejskim Obszarze Gospodarczym oraz w sprawie opodatkowania zysków z lokat bankowych zakładanych w Szwajcarii przez obywateli państw Unii. Odbyły się wybory parlamentarne, ale już sama natura specyficznego szwajcarskiego ustroju, zwanego przez politologów systemem parlamentarno-komitetowym, powoduje, że zwykle wybory nie przynoszą tu istotnych przetasowań na scenie politycznej i ten rok nie był pod tym względem wyjątkowy. Prestiżowym sukcesem było wywalczenie prawa do zorganizowania, wspólnie z Austrią, piłkarskich mistrzostw Europy w roku 2008.

WŁOCHY

Za to Włosi będą wspominać ten rok nie najlepiej. Tematem roku była oczywiście włoska prezydencja w Unii Europejskiej, przypadająca na ostatnie 6 miesięcy. Priorytetem tej prezydencji było doprowadzenie do zakończenia prac na europejskim traktatem konstytucyjnym. Zwieńczeniem wysiłków Włochów miał być szczyt przywódców UE w Brukseli, na który nasz premier zwlekł się ze szpitalnego łóżka. Zamiast historycznego porozumienia, nastąpiło totalne fiasko. Rozbieżności w interesach Niemiec i Francji z jednej strony oraz Hiszpanii i Polski z drugiej okazały się zbyt duże. Jedną z dodatkowych przyczyn mógł być niski poziom umiejętności negocjacyjnych włoskiego premiera, Silvio Berlusconiego (szerzej pisze o tym nasza włoska korespodentka, Katarzyna Dobrowolska, w opublikowanym wczoraj tekście "Pusta szklanka"). Wcześniej, latem, w czasie szczytu sezonu turystycznego, kontrowersyjny przywódca przyrównał jednego z niemieckich deputowanych do Parlamentu Europejskiego do nazistowskiego kapo, czym wywował powszechnego oburzenie Niemców, przekładające się na odwoływane rezerwacje we włoskich kurortatch. Jakby tego było mało, tuż przed świętami na krawędzi bankructwa stanął największy włoski koncern spożywczy - Parmalat.

MALTA

O Malcie wspominamy w naszym podsumowaniu wyłącznie ze względu na jedno wydarzenie, a mianowicie przystąpienie tego małego kraju do UE. W marcu euroentuzjaści bardzo nieznacznie wygrali referendum przedakcesyjne, potem zwolennicy wejścia do Unii zdołali utrzymać władzę w kwietniowych wyborach i tym sposobem Malta, wraz z 9 innymi państwami, dołączy 1 maja do Wspólnot Europejskich.

GRECJA

Grecja przewodniczyła Unii Europejskiej w pierwszym półroczu tego roku i zostanie to jej zapisane raczej in plus. W pamięci wielu pokoleń zapisze się kwietniowy szczyt w Atenach, podczas którego przywódcy dotychczasowych i nowych państw UE złożyli podpisy pod traktatami akcesyjnymi. Poza tym Grekom udaje się powoli odchodzić od wizerunku kraju utożsamianego z niewykorzystaniem szans płynących z członkostwa w UE. Choć nie znamy jeszcze pełnych i oficjalnych statystyk, Grecja najprawdopodobniej odnotuje w tym roku najwyższy spośród krajów "15" wzrost PKB, co zresztą w dużej mierze należy przypisać ożywieniu gospodarczemu wywołanemu przez inwestycje przed zaplanowanymi na lato 2004 Igrzyskami Olimpijskimi w Atenach.

PODSUMOWANIE

Wszystkie najważniejsze wątki zachodnioeuropejskiej polityki zostały już zarysowane przy omawianiu poszczególnych państw, ale przypomnijmy je jeszcze raz. Europa była w tym roku głęboko niejednolita, a podziały przebiegały wzdłuż różnych linii. Najpierw chodziło o interwencję w Iraku. Polska wraz z Wielką Brytanią i Hiszpanią stanęła przeciw Francji i Niemcom, co Donald Rumsfeld podsumował niefrasobliwie, ale jednak z pewnym sensem, mówiąc o starej i nowej Europie. Potem Polska i Hiszpania wytoczyły działa przeciw większości państw UE, ale przede wszystkim znów przeciw Francji i Niemcom, w sporze o kształt traktatu konstytucyjnego.

Tegoroczne Boże Narodzenie stało się dla europejskich politologów okresem dość niewesołej refleksji nad przyszłością Unii Europejskiej. W tej chwili wygląda na to, że mamy do wyboru dwa niekorzystne tak naprawdę dla nikogo scenariusze: albo Europę dwóch prędkości, która szybko doprowadzi do podziału UE na dwie lub więcej lig, albo głęboką i szybką integrację, ale za cenę dość bezwolnego wykonywania poleceń największych państw, które, jak pokazał nieudany szczyt w Brukseli, są przede wszystkim psychicznie nieprzygotowane na poważną dyskusję ze słabszymi krajami. Czyli rok 2003 zostawia Europę między młotem a kowadłem.

 

  drukuj   prześlij na email

  powrót   w górę

Tego artykułu jeszcze nie skomentowano

Copyright by (C) 2007 by e-Polityka.pl - Biznes - Firma - Polityka. Wszelkie Prawa Zastrzeżone.

Kontakt  |  Reklama  |  Mapa Serwisu  |  Polityka Prywatności  |  O nas


e-Polityka.pl