Aby zapisać się na listę naszego newslettera, prosimy podać swój adres email:

 

Wyszukiwarka e-Polityki :

 

Strona Główna  |  Praca  |  Reklama  |  Kontakt

 

   e-Polityka.pl / Artykuły - Kraj / Afery / Peerelowskie upiory               

dodaj do ulubionych | ustaw jako startową |  zarejestruj się  

  ..:: Polityka

  ..:: Inne

  ..:: Sonda

Czy jesteś zadowolony z rządów PO-PSL?


Tak

Średnio

Nie


  + wyniki

 

P - A - R - T - N - E - R - Z - Y

 



 
..:: Podobne Tematy
09-11-2006

 

02-11-2006

 

14-09-2006

 

09-09-2006

 

07-09-2006

 

07-09-2006

 

31-08-2006

 

+ zobacz więcej

Peerelowskie upiory 

09-08-2006

  Autor: Grzegorz Omelan

Zyta Gilowska, jak wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują, zostanie uniewinniona w procesie lustracyjnym. Zakończy to tę sprawę formalnie, ale dyskusja nad lustracją będzie toczyć się dalej i będzie donioślejsza, niż dotychczas.

 

 

Ten proces lustracyjny jest ważny, prawdopodobnie najważniejszy z dotychczasowych. Przejawem tego są transmisje na żywo z przesłuchań. Szefowie jednej ze stacji bezbłędnie wyczuli, iż rozprawa ta będzie obfitować w zeznania odsłaniające realia funkcjonowania Służby Bezpieczeństwa w latach 80. Choć główny świadek, kapitan Wieczorek, plątał się w zeznaniach jak mało kto, to jednak inteligentne pytania sędziów i obrońcy Zyty Gilowskiej pozwoliły nam odkryć prawdę.

I jest to prawda porażająca. Okazuje się bowiem, iż w Polsce, kraju cywilizacji zachodniej, od kilkunastu lat suwerennym, posiadającym wszelkie instytucje demokratyczne istnieje możliwość złamania kariery niewinnemu człowiekowi, wyciągając nieprawdziwe lub przeinaczone fakty z peerelowskiej przeszłości. Że byli oficerowie SB mają nadal władzę, którą wykorzystują do odbierania ludziom ich godności.

Najważniejsze teraz jest, aby to państwo, ze wszystkimi wyżej wymienionymi przymiotami, potrafiło znaleźć, udowodnić winę i ukarać tego, kto doprowadził do takiego stanu. Kto miał tyle władzy, by zmusić premiera do zdymisjonowania jednego z najważniejszych i najlepszych ministrów finansów ostatnich lat. Udowodnienie winy i ukaranie winnego jest bowiem najlepszym elementem odstraszającym potencjalnych przestępców. Tak uczą profesorowie na pierwszym roku prawa, to potwierdzają wszelakie badania społeczne.

Być może załatwienie tej sprawy tak, jak nakazuje zdrowy rozsądek, będzie pozytywnym początkiem tak zmian w prawie lustracyjnym, jak i w postrzeganiu tegoż prawa przez polską opinię publiczną. Nie trzeba być bowiem wybitnym socjologiem czy psychologiem, by spodziewać się, że na ustawę lustracyjną posypią się teraz gromy. I to nie tylko tych, którzy mogą rzeczywiście czuć się zagrożeni, ale także zwykłych ludzi, którzy nawet nie spodziewają się, że mogli być TW nie zdając sobie z tego sprawy…

Mam 29 lat, sprawy lustracyjne mnie nie dotyczą (no, chyba, że jakiś oficer SB zarejestrował mnie jako nieświadomego TW, gdy miałem 11 lat, wszystko możliwe) i chciałbym, by w moim kraju nikt nie miał możliwości wpływać „zza ubeckiego grobu” na życie moich starszych rodaków. Niechaj rządzący coś z tym zrobią, mimo tego, że nieprzyjemności mogą czekać także na nich, jak i ich politycznych kolegów.

 

  drukuj   prześlij na email

  powrót   w górę
  Wasze komentarze
 

  [ 1 ]

(~Olka K-O., 09-08-2006 17:22)

Opis:

  To prawda [ 8 ]

(~esbek, 09-08-2006 09:30)

Opis:

 

Copyright by (C) 2007 by e-Polityka.pl - Biznes - Firma - Polityka. Wszelkie Prawa Zastrzeżone.

Kontakt  |  Reklama  |  Mapa Serwisu  |  Polityka Prywatności  |  O nas


e-Polityka.pl