Aby zapisać się na listę naszego newslettera, prosimy podać swój adres email:

 

Wyszukiwarka e-Polityki :

 

Strona Główna  |  Praca  |  Reklama  |  Kontakt

 

   e-Polityka.pl / Wywiady / Terroryzm małżeński               

dodaj do ulubionych | ustaw jako startową |  zarejestruj się  

  ..:: Polityka

  ..:: Inne

  ..:: Sonda

Czy jesteś zadowolony z rządów PO-PSL?


Tak

Średnio

Nie


  + wyniki

 

P - A - R - T - N - E - R - Z - Y

 



 
..:: Podobne Tematy
15-03-2011

 

06-09-2010

 

21-08-2010

 

24-07-2010

 

17-07-2010

  Iran: zatrzymano 40 podejrzanych o ataki na meczet

13-06-2010

 

05-06-2010

 

+ zobacz więcej

Terroryzm małżeński 

02-04-2004

  Autor: Krzysztof Siwek

Organizacja określana jako Ludowi Mudżahedini Iranu (MEK) jest największą zbrojną grupą walczącą z rządem w Teheranie i dążącą do przekształcenia Republiki Islamskiej w państwo świeckie. Ugrupowaniu przewodzi małżeństwo: pani Marjam Radżawi i jej mąż Masud. 17 czerwca 2003r. francuska policja aresztowała Marjam wraz z 13 innymi wysokimi przedstawicielami MEK w ich kwaterze w Auvers Sur Oise koło Paryża.

 

 

Pomimo faktu, że w 1997r. Departament Stanu USA uznał MEK za organizację terrorystyczną (w 2002r. zrobiła to także Unia Europejska), wielu przedstawicieli władz, szczególnie w amerykańskim Departamencie Obrony uważa ją za użyteczne narzędzie wywierania nacisku na Iran, a nawet za bezpośredni środek wojskowy służący osłabieniu rządu w Teheranie.

Grupa MEK została założona w latach 60-tych w Iranie z inicjatywy studentów o lewicowych poglądach i nastawionych wrogo wobec ówczesnego przywódcy kraju i sojusznika Stanów Zjednoczonych - Szaha Mohammeda Rezy Pahlaviego. W latach 70-tych, jej bojownicy dokonywali ataków na amerykańskich wojskowych w Iranie i cywilów pracujących dla armii. W 1979r. MEK brała aktywny udział w rewolucji w Iranie, która doprowadziła do obalenia Szaha.Jedną z bardziej znaczących akcji tego ugrupowania była pomoc w zajęciu Ambasady USA w Teheranie.

Islamski reżim kierowany przez Ajatollaha Chomeiniego odnosił się jednak niechętnie do marksistowskich ideałów MEK, dlatego wkrótce po rewolucji wielu czołowych działaczy organizacji skazano na śmierć. Oddziały grupy przeniosły się wówczas do obszaru granicy z Irakiem, jednak w 1981r., po wybuchu wojny iracko-irańskiej, bazy MEK zostały usunięte, a większość działaczy i bojowników przeniosła się do Iraku oraz nowej kwatery głównej utworzonej w Paryżu. W roku 1981 dokonano zamachów na biura Partii Republiki Islamskiej, premiera Mohammada Javada-Bahonara i prezydenta Mohammada Ali Rajaei.  Wraz nimi śmierć poniosło wówczas blisko 70 wysokich przedstawicieli irańskich władz. 

W 1986r. kwaterę MEK przeniesiono do Iraku, skąd oddziały bojowników prowadziły operacje przeciwko armii irańskiej, współdziałając z siłami prezydenta Saddama Husajna. W tym czasie organizacja cieszyła się poparciem Zachodu, otrzymując także zagraniczną pomoc w postaci sprzętu wojskowego, co wynikało również z ówczesnej bliskiej współpracy pomiędzy Stanami Zjednoczonymi, a Irakiem toczącym krwawą wojnę z Iranem. Gdy po Wojnie w Zatoce w 1991r., w Iraku wybuchły powstania szyitów i Kurdów, oddziały MEK, wraz z wojskami rządowymi przystąpiły do ich brutalnego tłumienia.

W 1999r. w zamachu dokonanym przez Ludowych Mudżahedinów zginął zastępca szefa sztabu generalnego sił zbrojnych Iranu Ali Sajad Szirazi, natomiast w lutym 2000r. podczas rozpoczętej przez MEK "Operacji Wielki Bahman" dokonano kolejno 12 ataków na wybrane cele w Iranie. W następnym roku siły organizacji dokonywały serii ostrzałów moździerzowych wymierzonych w rządowe budynki w Teheranie oraz przy granicy iracko-irańskiej. 

MEK była od lat wspierana przez sieć sojuszników na całym świecie, a zwłaszcza w Europie, Kanadzie i USA. Politycznym skrzydłem MEK, którym kieruje także Masud Radżawi jest Narodowa Rada Oporu w Iranie (NCRI), której kwatery i biura rozrzucone są w wielu stolicach świata, w tym w Waszyngtonie. Obecnie liczebność członków MEK ocenia się na około 10 tysięcy, jednak najwyżej połowa z tej grupy to bojownicy. Od 1986r. większość z nich rozlokowana była na terenie Iraku. Oddziały o charakterze wojskowym zorganizowane są w ramach Armii Wyzwolenia Narodowego (NLA), która do czasu zdobycia Bagdadu przez wojska USA w kwietniu 2003r., dysponowała także własnym ciężkim sprzętem takim jak czołgi, pojazdy opancerzone oraz artyleria.

Od chwili przejęcia przez Amerykanów kontroli nad Irakiem znaczna część oddziałów MEK złożyła broń, a obozy szkoleniowe znajdują się pod kontrolą wojsk USA. Kapitulacja ta odbyła się w sposób pokojowy, co jednak zrodziło podejrzenia o nawiązanie tajnej współpracy pomiędzy amerykańskim dowództwem, a partyzantami.   W jednym z obozów szkoleniowych w Aszraf pod Bagdadem żołnierze amerykańscy przetrzymują około 3,800 bojowników MEK, jednak zdaniem niektórych komentatorów jest to jedynie część wszystkich oddziałów, przy czym reszta jest nadal rozlokowana przy granicy z Iranem.

Nieznany pozostaje los przebywającego w Iraku przywódcy MEK Masuda Radżawi, choć przypuszcza się, że znajduje się on pod stałą kontrolą Amerykanów. We wrześniu gen. Ricardo Sanchez stanowczo zaprzeczył jakoby bojownikom MEK zezwolono na swobodne przeprowadzanie akcji przeciwko Iranowi:  "Mogę zagwarantować, że oni nie prowadzą żadnych operacji"- powiedział Sanchez. Władze w Teheranie kilkakrotnie żądały od USA wydania opozycjonistów ale Waszyngton nie zdecydował się na taki krok. Tymczasem według Washington Post, Sekretarz Stanu Colin Powell oskarżył Sekretarza Obrony Donalda Rumsfelda o wspieranie bojówkarzy MEK.

Armia USA miała zezwolić na zatrzymanie przez Mudżahedinów znacznych ilości wojskowego sprzętu, który winien być im odebrany.
Amerykańscy dowódcy w Iraku wyrażają jednak aprobatę dla polityki popierania MEK, co wynika głównie z możliwości infiltrowania przez organizację licznej społeczności szyickiej w kraju i ograniczenia roli popieranej przez Teheran Naczelnej Rady Rewolucji w Iraku (SCIRI) i jej zbrojnego skrzydła- Brygad Badr, jeszcze do niedawna pod kontrolą charyzmatycznego Ajatollaha Mohammada Bakira Al. Hakima.
  
Sprzeczności w postępowaniu Pentagonu i Departamentu Stanu można zauważyć także w przypadku niedawnej decyzji Colina Powella o delegalizacji działalności NCRI w Stanach Zjednoczonych, co przyczyniło się do nieznacznego i krótkotrwałego ocieplenia kontaktów z Iranem i współpracy dotyczącej wydania przez Teheran ludzi podejrzanych o przynależność do Al.-Kaidy.

 

 

  drukuj   prześlij na email

  powrót   w górę

Tego artykułu jeszcze nie skomentowano

Copyright by (C) 2007 by e-Polityka.pl - Biznes - Firma - Polityka. Wszelkie Prawa Zastrzeżone.

Kontakt  |  Reklama  |  Mapa Serwisu  |  Polityka Prywatności  |  O nas


e-Polityka.pl