 Według ostatniego sondażu „Neewsweeka”, amerykańska głowa państwa uzyskała najniższe jak dotąd, bo tylko 31-procentowe poparcie obywateli USA.
W poprzednim sondażu, przeprowadzonym przed uzupełniającymi wyborami do Kongresu oraz do władz stanowych, które wygrali Demokraci, prezydenta poparło 35 procent respondentów. Ostatni sondaż był natomiast wynikiem wtorkowej porażki Partii Republikańskiej, przewodzonej przez Busha.
66 procent Amerykanów twierdzi, że "nie będzie on już zdolny wiele uczynić" do końca swojej kadencji. Niespełna jedna trzecia ankietowanych uważa, że jako prezydent osiągnie coś istotnego.
Zdecydowana większość respondentów udzieliła poparcia priorytetom Demokratów, którzy zostali ogłoszeni przez przywódców partii po zwycięstwie wyborczym. Wygrana dała im, po wieloletniej przerwie, większość w obu izbach Kongresu - Senacie oraz Izbie Reprezentantów.
Największe poparcie (92 procent) otrzymał postulat obniżenia cen leków dla emerytów, którzy korzystają z opieki zdrowotnej Medicare, dzięki bezpośrednim negocjacjom rządu z firmami farmakologicznymi. Trzy czarte Amerykanów uznało, że to powinno mieć największe znaczenie.
Postulowane przez Demokratów podniesienie przez władze federalne płacy minimalnej i przeprowadzenie dochodzenia w sprawie kontraktów rządowych w Iraku, popiera 89 procent ankietowanych. I 88 procent chce obniżenia oprocentowania federalnych kredytów studenckich.
Znaczna część obywateli USA, bo aż 78 procent, mimo poparcia dla postulatów Demokratów, obawia się zbyt szybkiego wycofania wojsk z Iraku. 68 procent respondentów niepokoi się o to, czy nowy skład Kongresu nie zniechęci administracji "do czynienia tego co jest niezbędne w dziedzinie walki z terroryzmem".
|