Aby zapisać się na listę naszego newslettera, prosimy podać swój adres email:

 

Wyszukiwarka e-Polityki :

 

Strona Główna  |  Praca  |  Reklama  |  Kontakt

 

   e-Polityka.pl / Nowa jakość wywiadu               

dodaj do ulubionych | ustaw jako startową |  zarejestruj się  

  ..:: Polityka

  ..:: Inne

  ..:: Sonda

Czy jesteś zadowolony z rządów PO-PSL?


Tak

Średnio

Nie


  + wyniki

 

P - A - R - T - N - E - R - Z - Y

 



 
..:: Podobne Tematy
23-06-2011

 

26-04-2011

 

19-04-2011

 

05-04-2011

 

29-03-2011

 

22-03-2011

 

08-03-2011

 

+ zobacz więcej

Nowa jakość wywiadu 

12-08-2004

  Autor: Bartłomiej Telejko

 

„Wnioski komisji (ds. zamachów z 11 września) są przemyślane i wartościowe. Moja administracja podjęła już wiele działań zgodnych z zaleceniami komisji. Dziś realizujemy kolejne przedsięwzięcia.” 3 sierpnia b.r. tymi słowami prezydent USA, George W. Bush, usprawiedliwiał się przed Amerykanami z nowo podjętej decyzji o skierowaniu prośby do Kongresu w celu utworzenie stanowiska „krajowego dyrektora ds. wywiadu” (national intelligence director). Jego zadaniem będzie nadzorowanie i koordynowanie prac wszystkich agencji wywiadowczych z CIA włącznie.

 

 

Do powołania takiego urzędu skłonił Busha raport, który wspominał o poważnych uchybieniach w funkcjonowaniu poszczególnych amerykańskich agencji wywiadowczych. Specjalna komisja powołana do zbadania okoliczności zamachów z 11 września, która przygotowała dokument, orzekła również o zaniedbaniach amerykańskiego wywiadu, które mogły mieć znaczący wpływ na zapobieżenie tragedii. Wspomina także o braku współpracy pomiędzy poszczególnymi komórkami wywiadowczymi.

Jest to niewybaczalny błąd, zwarzywszy na fakt, że wywiad USA jest jednym z najbardziej rozbudowanych i najpotężniejszych na świecie. W jego skład wchodzi 15 agencji rozsianych po różnych resortach. Teoretycznie koordynatorem działań komórek wywiadowczych jest szef CIA, ale jak podaje „Gazeta Wyborcza” w praktyce „nie ma nad nimi żadnej władzy, gdyż mają one osobne budżety”.

Prezydent Bush chce to zmienić. Przywódca USA zapowiedział, że krajowy dyrektor ds. wywiadu „powinien mieć możliwość koordynowania budżetu”. Jednak prezydent nie zamierza na tym poprzestawać. Wbrew zaleceniom komisji aby nowy dyrektor ds. wywiadu wchodził w skład administracji prezydenta, George W. Bush proponuje aby funkcja ta była całkowicie niezawisła i autonomiczna. Dlatego też nie chce nowego urzędnika u siebie w Białym Domu. Jedni chwalą Busha za taką decyzję, argumentując, że nowy dyrektor będzie mógł wykonywać swoją pracę, nie podlegając politycznym naciskom Białego Domu, inni (w tym konkurent Busha w wyścigu do prezydentury John Kerry) nie zgadzają się z nią, obawiając się nadużywania władzy przez osobę, której przyjdzie objąć nowo powstający urząd.

Nie zapominajmy jednak o bardzo ważnym fakcie. Przy całej swobodzie jaką chce dać nowemu urzędnikowi prezydent USA, to w jego kwestii leżałoby powoływanie (za zgodą Senatu) i odwoływanie (już bez niczyjej zgody) dyrektora ds. wywiadu. Wydaje się, że takie wyjście gwarantuje możliwość natychmiastowego usunięcia ewentualnego szaleńca, który próbowałby zrobić niewłaściwy użytek z przekazanej mu władzy.

Dużo poważniejszym oskarżeniem wysuwanym przez Johna Kerryego wydaje się być to, że Bush potrzebował aż 3 lat aby rozpocząć niezbędne reformy struktury wywiadu USA. „Nie możemy pozwolić sobie na ociąganie się jeśli idzie o bezpieczeństwo naszego kraju” - mówi senator z Massachusetts. Trudno nie zgodzić się z jego stwierdzeniem, że tempo reform nie było imponujące.

Bush jednak broni działań jakie podjął po 11 września. Twierdzi, że „FBI jest w trakcie przemian. Dyrektor (Robert) Mueller wykonał wspaniałą robotę”. Prezydent USA wspomina również, że „komunikacja pomiędzy FBI i CIA znacznie się poprawiła, a wymiana informacji pomiędzy poszczególnymi agencjami wywiadowczymi jest dużo bardziej efektywna”. Nie można także zapomnieć o powstaniu gigantycznego Departamentu Bezpieczeństwa Krajowego. Wszystkie te działania zmierzają do głównego celu jakim jest dla Busha generalna reforma służb wywiadowczych. Można jednak śmiało powiedzieć, że w tym przypadku machina administracyjna prezydenta USA dopiero się rozpędza. Za przykład tego niech posłuży fakt, że nie padło jeszcze nazwisko kandydata, który miałby zostać krajowym dyrektorem ds. wywiadu.

Kiedy możemy spodziewać się przyspieszenia prac nad reformą systemu wywiadowczego USA? Wydaje się, że będzie to już na początku września kiedy to Kongres znowu zacznie obradować po wakacjach. Wtedy to poznamy opinię Izby Reprezentantów i Senatu na temat pomysłu prezydenta. George W. Bush poprosił kongresmanów aby zastanowili się nad propozycją jego administracji tak aby już we wrześniu można przystąpić do prac nad projektem. „Nie możemy się doczekać wspólnej pracy z nimi” - mówi prezydent.

A pracy będzie sporo. To nie ulega wątpliwości. Utworzenie tak poważnego stanowiska jakim jest krajowy dyrektor ds. wywiadu musi być poprzedzone dyskusją, niekoniecznie długotrwałą, ale na pewno intensywną i wywołującą wiele emocji. Trzeba również pamiętać o tym, że tak zasadnicza zmiana w funkcjonowaniu amerykańskich służb wywiadowczych nie może obejść się bez rewizji niektórych części dokumentu jakim jest National Security Act of 1947. Wspominał o tym sam prezydent Bush. Przypomnijmy, że to w wyniku decyzji zawartych w tym dokumencie powstały m. in. Rada Bezpieczeństwa Narodowego czy Centralna Agencja Wywiadowcza (CIA). Niektóre znajdujące się w tym akcie przepisy będą wymagały zmiany lub dostosowania do nowej sytuacji, która zaistnieje po reformie organizacyjnej służb wywiadowczych USA. Wyzwanie takie na pewno nie należy do najprostszych i również może wzbudzić gorączkowe dysputy i spory między Kongresem a administracją prezydenta Busha.

Kompromis trzeba będzie jednak wypracować. Decyzja o utworzeniu tego stanowiska jest jak najbardziej słuszna, co potwierdzają wydarzenia z 11 września oraz raport specjalnej komisji. Wiedzą o tym zarówno republikanie jaki i demokraci. Dlatego też prędzej czy później na politycznej scenie USA pojawi się krajowy dyrektor ds. wywiadu. Pytanie tylko jak szybko to nastąpi i w jakim stopniu zachowa uprawnienia, które pierwotnie chce mu przyznać prezydent George W. Bush.

 

  drukuj   prześlij na email

  powrót   w górę

Tego artykułu jeszcze nie skomentowano

Copyright by (C) 2007 by e-Polityka.pl - Biznes - Firma - Polityka. Wszelkie Prawa Zastrzeżone.

Kontakt  |  Reklama  |  Mapa Serwisu  |  Polityka Prywatności  |  O nas


e-Polityka.pl