Cypr – krok w kierunku porozumienia

14-03-2007

Autor: Agata Motyl

W piątek, 9. marca Grecy cypryjscy rozpoczęli w Nikozji demontaż tzw. zielonej linii – muru dzielącego stolicę na część turecką i grecką. Analogia do rozbierania muru berlińskiego nasuwa się sama - czy będzie to wydarzenie zapoczątkowujące proces zjednoczenia Cypru? Czy też jest to nic nie znaczący gest, świadczący jedynie o dobrej woli i chęci podjęcia rozmów dotyczących przyszłości wyspy?


Cypr od ponad 2000 lat był zamieszkiwany przez Greków. W XVI wieku wyspę podbili Turcy, utrzymując ją prawie 300 lat. Konflikt na Cyprze zaostrzył się w połowie XX wieku, chociaż jego początki sięgają jeszcze wojny turecko – rosyjskiej z 1878 roku, kiedy Brytyjczycy opanowali Cypr i na mocy umowy z Turcją obejmowali we władanie wyspę w zamian za odszkodowanie. Kiedy w 1955 roku wybuchło zainspirowane przez cypryjskich Greków powstanie, Brytyjczycy postanowili uregulować konflikt drogą dyplomatyczną, jednak podjęte negocjacje nie przyniosły rezultatów. Grecy liczyli na przyłączenie do Grecji, Turcy - na zachowanie status quo. Konflikt pomiędzy Turkami popierającymi Brytyjczyków i cypryjskimi Grekami wspieranymi przez Grecję zaostrzał się. W tej sytuacji po raz drugi Wielka Brytania podjęła próbę dyplomatycznego zakończenia sporu. Na mocy porozumień z Zurychu i Londynu z 1959 roku sztucznie podzielono władzę na wyspie pomiędzy Turków i Greków, czyniąc Cypr suwerennym państwem. Już w trzy lata po odzyskaniu niepodległości po próbie zmiany konstytucji starcia zbrojne rozpoczęły się od nowa - wtedy właśnie Brytyjczycy wybudowali tzw. zieloną linię, która przedzieliła stolicę na dwie części. Siły pokojowe ONZ, które wkroczyły na wyspę utrzymywały pokój przez trzy lata. W 1974 starcia rozgorzały na nowo. Zajęcie ok. 1/3 wyspy dało Turkom wystarczający powód do proklamowania Republiki Tureckiej Cypru Północnego. Problem przyszłości wyspy i uchodźców pochłonął trzy następne lata negocjacji nie przynosząc kompromisu. Również próby uregulowania konfliktu pod egidą ONZ nie przyniosło oczekiwanych rezultatów. W 1983 roku utworzono Turecką Republikę Północnego Cypru, która ogłosiła niepodległość (na scenie międzynarodowej uznała ją tylko Turcja). Pomimo nacisków ONZ i prób rozwiązania konfliktu przez stronę grecką rozmowy nie przyniosły jak dotychczas żadnych rezultatów.

Konflikt pomiędzy Turcją i Grecją rozgrywający się na Cyprze w obecnej sytuacji jest jednym z poważniejszych konfliktów w Europie. Przyjęcie greckiej części Cypru do Unii Europejskiej i rozpoczęcie przez Turcję procesu akcesyjnego odnowiło nadzieje na zjednoczenie wyspy. Obie strony opowiadają się za porozumieniem, jednak kluczowe są warunki na jakich ma się to odbyć. Drobne kroki zostały już poczynione (m.in. otwarto przejścia graniczne pomiędzy obiema republikami), jednakże ciągle brak porozumienia definitywnie rozwiązującego problem zjednoczenia wyspy. Rozwiązania nie przynoszą również próby odwołania się do demokratycznych instytucji - w referendum w 1994 roku za zjednoczeniem głosowało 65% Turków, ale sprzeciwiło mu się aż ¾ Greków, których nie zadowolił podział terytorium i ograniczenia w powrocie uchodźców do swoich rodzinnych stron. Teraz Grecy podjęli decyzję o usunięciu Zielonej Linii, aby zademonstrować otwartość i gotowość do rozmów. Na ile jednak ten gest wpłynie na rozmowy trudno dzisiaj jednoznacznie ocenić. Obie strony starają się zachować władzę, jaką dotychczas posiadały, co znacznie utrudnia jakiekolwiek konstruktywne decyzje. Problem ten jednak będzie musiał zostać rozwiązany przed ewentualnym wstąpieniem Turcji do UE. Gesty takie jak piątkowy może nie zmieniają wiele w sytuacji wyspy, ale są istotnym sygnałem dążenia do dyplomatycznego rozwiązania konfliktu. Tym samym zmiany na Cyprze w najbliższych latach są nieuniknione.

Na zdjęciu: Zielona linia w Nikozji. Źródło: Wikimedia Commons



Copyright by © 2006 by e-polityka.pl - Pierwszy Polski Serwis Polityczny. Wszelkie Prawa Zastrzeżone.