Aby zapisać się na listę naszego newslettera, prosimy podać swój adres email:

 

Wyszukiwarka e-Polityki :

 

Strona Główna  |  Praca  |  Reklama  |  Kontakt

 

   e-Polityka.pl / Artykuły - Świat / Stolica Kirgistanu ulega całkowitej przemianie               

dodaj do ulubionych | ustaw jako startową |  zarejestruj się  

  ..:: Polityka

  ..:: Inne

  ..:: Sonda

Czy jesteś zadowolony z rządów PO-PSL?


Tak

Średnio

Nie


  + wyniki

 

P - A - R - T - N - E - R - Z - Y

 



 
..:: Podobne Tematy
10-10-2010

  Wybory parlamentarne w Kirgistanie

03-07-2010

  Nowa prezydent Kirgizji

17-04-2010

 

16-04-2010

 

08-04-2010

 

01-06-2009

 

10-01-2008

 

+ zobacz więcej

Stolica Kirgistanu ulega całkowitej przemianie 

16-07-2007

  Autor: Bek Omarov z Biszkeku
Mieszkańcy narzekają na polecenia, które wymuszają poniesienia kosztów odnowy Biszkeku w związku ze szczytem państw regionu.

 

 

Kiedy przywódcy Rosji, Chin i państw Azji Centralnej zgromadzą się w stolicy Kirgistanu - Biszkeku 18 sierpnia, wszyscy będą koncentrować się na kwestiach politycznych. Czy Szanghajska Organizacja Współpracy przekształci się w poważną organizację o charakterze obronnym? Czy jej intencje wobec Stanów Zjednoczonych oraz NATO będą przyjazne, czy też wręcz przeciwnie?

Jednakże dla mieszkańców Biszkeku, nadchodzący szczyt ma inne, bardziej praktyczne znaczenie. Władze stwierdziły, ze miasto jest zaniedbane i poleciły obywatelom jego sprzątnięcie przed przyjazdem obcych przywódców.

Rząd Kirgistanu wydesygnował dla władz miasta 250 milionów somów - równowartość sześciu i pół miliona dolarów z przeznaczeniem na odnowę.

Jednak Daniyar Shabdanov, rzecznik prasowy burmistrza powiedział, że budżet stolicy nie został jeszcze przyjęty i istnieje konieczność aby pewne prace były wykonane od razu i nie mogą być przełożone na później. Nie określił przy tym jasno, czy ktokolwiek dostanie rekompensatę  z funduszy publicznych, kiedy budżet zostanie już przyjęty.

Zwykli mieszkańcy i przedsiębiorcy mówią jednak o tym, że dostali nakaz wyremontowania swoich budynków i posprzątania ulic, nie zważając przy tym czy są fizycznie zdolni pracować samodzielnie lub czy mają pieniądze aby zapłacić za nie. Niektórzy mówią o tym, że zostali zmuszeni do wzięcia pożyczek aby móc zapłacić za remonty.

Właściciele hoteli zwracają zaś uwagę na to, że zostali zmuszeni do odwołania rezerwacji, aby zrobić miejsce dla uczestników szczytu, mimo że był on planowany na długo wcześniej.

Po wylądowaniu na lotnisku Manas, prezydenci Rosji, Chin, Kazachstanu, Uzbekistanu i Tadżykistanu zostaną błyskawicznie przewiezieni do miasta. Będą przejeżdżali przez Prigorodnoje - przedmieścia stolicy. Mieszkańcy tej miejscowości, których domy przylegają do głównej drogi, mówią o tym że otrzymali „rozkaz” z wydziału planowania regionu Alamuddun, dający im 10 dni na odnowienie i pobielenie domów oraz innych budowli, naprawę i pomalowanie ogrodzeń i bram, uprzątniecie śmieci oraz ścięcie trawy na poboczach.

„ Gdzie znajdę pieniądze na wymianę dachu do której mnie zmuszają? Zastanawia się jedna z mieszkanek, Luba Plotnikowa.

Jak wielu innych, których budynki znajdują się wzdłuż drogi, Jelena Krawczenko także otrzymała polecenie wymiany dachu swojego domu.

„Mam blaszany dach, jest on o wiele lepszy niż dachówka, ale mimo to jestem zmuszana do zmieniania pokrycia. Nie mam pieniędzy ani siły na to.”

Krawczenko mówi, że nie rozumie dlaczego musi remontować front swojego domu, mimo tego że jest w całkiem dobrym stanie. „Muszę jeszcze pomalować okiennice i ramy okienne, nie rozumiem dlaczego -  wszystko z nimi jest w porządku. Kto zresztą je pomaluje, mój 72-letni mąż?”

Suyunbek  Arabekov jest nie tylko głównym architektem okręgu Alamuddin, w którego skład wchodzi Prigorodnoje; to on stoi za  pomysłem wysprzątania stolicy.

Mówi, że przeprowadzenie wszelkich prac porządkowych było konieczne przed szczytem: ”W końcu jeśli przyjmuję się gości we własnym domu, należy się odpowiednio przygotować”. Dodaje przy tym, że żadne konsekwencje nie będą wyciągane wobec ludzi, jeśli nie podporządkują się rozporządzeniom.

Shabdanov dodaje, że wszyscy Kirgizi z Biszkeku są prawnie obowiązani do utrzymywania swoich obejść i domów w czystości i porządku na podstawie uchwały rady miasta z 2003 roku. „Każdy obywatel, każda organizacja, czy przedsiębiorstwo powinno pracować nad poprawą wyglądu swojego otoczenia. Wszyscy powinniśmy pracować na rzecz własnego miasta”.

Tymczasem przedsiębiorcy mówią o tym, że są naciskani aby pokryć koszty związane z remontami. Jeden z nich, przedstawiający się jako Kalmar, powiedział, że jego biuro odwiedzili urzędnicy miejscy. „Powiedzieli, że mam wyłożyć z własnej kieszeni pieniądze na położenie stu metrów kostki brukowej na chodniku, przy którym znajduje się mój sklep z warzywami. To mnóstwo pieniędzy, musiałem wziąć kredyt”.

Jednak jak wielu innych przedsiębiorców nawet nie myślał o bagatelizowaniu poleceń władz w obawie o swój interes. „Na pewno znaleźliby jakiś pretekst, aby zamknąć mój sklep, a to jest jedyne źródło utrzymania dla mnie i mojej rodziny”.

Inny sklepikarz, Samat także zamierza odnowić witrynę swojego sklepu, choć wcale nie widzi takiej potrzeby. „Nie rozumiem ich, sklep wygląda dobrze, ale czy tego chcę czy nie, muszę pomalować wszystko ponownie, aby przypodobać się władzom. Nie oczekuję od nich żadnej pomocy, to byłby czysta fantazja.”

Przedstawiciele kirgiskich biur podróży są także zaniepokojeni perspektywą odwiedzin kraju przez grupę około czterech tysięcy polityków, urzędników i dziennikarzy z krajów Szanghajskiej Organizacji Współpracy oraz krajów z nią stowarzyszonych. Wladimir Kommissarow, przewodniczący stowarzyszenia turystycznego „Jedwabnego Szlaku”, ostrzega że szczyt może zaszkodzić biznesowi turystycznemu i hotelarskiemu. Pytany przez agencję informacyjną AKIpress, mówi o tym że hotele i firmy turystyczne są zmuszane do odwoływania rezerwacji, aby zrobić miejsce dla uczestników spotkania przywódców państw.

„ Rezerwacje hotelowe poczynione przez kilka agencji turystycznych już zostały odwołane, tak aby zwolnić miejsca dla delegacji z państw SzOW i krajów - obserwatorów. Spróbujmy sobie wyobrazić, co się stanie jeśli przyjedzie grupa turystów i w całym Biszkeku nie znajdziemy dla nich wolnych miejsc.”

Zgodnie z tym co mówi Siergiej Bogdanow, dziennikarz z lokalnej gazety „Tribuna”, nawet jeśli wszyscy poddadzą się woli władz i zostanie zaprezentowane jedynie „oblicze sukcesu”, to leżące pod nim problemy społeczne miasta nie zostaną całkowicie zamaskowane. „Nie chce mi się wierzyć, że kirgiskie władze są tak naiwne i wierzą, że uda im się ukryć biedę i ludzkie niezadowolenie za błyszczącą powierzchnią. Czy mają nadzieję na to, że zagraniczni dziennikarze nie będą chodzili ulicami miasta i nie będą rozmawiali ze zwykłymi mieszkańcami?”

Niektórzy z prigorodnojczyków próbują wykorzystać „kampanię sprzątającą” aby zainteresować władze ogólnie słabym poziomem usług publicznych. List napisany przez grupę kobiet żyjących na tym terenie, skarży się na sześciomiesięczny brak wody pitnej na trzech ulicach.

„Pomimo naszych apeli, ciągle jesteśmy ignorowani i zbywani pod pretekstem braku czasu. A w tych dniach temperatura sięga czterdziestu stopni.”

Niemniej jednak instrukcje nadal obowiązują, a ludzie chwytają za łopaty i pędzle aby ulepszyć fasadę swojego miasta…


Bek Omarom to pseudonim pod jakim ukrywa się niezależny dziennikarz z Biszkeku.
Źródło: Institut for War and Peace Reporting
Tłumaczenie: Bartosz Chyż

 

  drukuj   prześlij na email

  powrót   w górę

Tego artykułu jeszcze nie skomentowano

Copyright by (C) 2007 by e-Polityka.pl - Biznes - Firma - Polityka. Wszelkie Prawa Zastrzeżone.

Kontakt  |  Reklama  |  Mapa Serwisu  |  Polityka Prywatności  |  O nas


e-Polityka.pl